Burmistrz Sanoka nie otrzymał Absolutorium. Władze miasta w kryzysie
Przyczyną inicjatywy referendalnej są trudności w zarządzaniu miastem. Burmistrz Sanoka, Tomasz Matuszewski, po raz drugi z rzędu nie otrzymał absolutorium ani wotum zaufania od rady miasta Sanoka. Dodatkowo, miasto zmaga się z koniecznością realizowania oszczędnościowego programu naprawczego, który został wskazany przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Komitet „Głos Sanoka” obwinia za tę sytuację 14 radnych, którzy, jak twierdzą przedstawiciele komitetu, nie zgadzają się z polityką burmistrza i mają odmienne poglądy na zarządzanie miastem.
Artur Rudnicki, przewodniczący Komitetu Referendalnego „Głos Sanoka”, wskazuje na brak współpracy między Radą Miasta a burmistrzem.
Problem polega na tym, że od wielu miesięcy nie ma współpracy między radą miasta Sanoka, a burmistrzem miasta. Mamy nadzieję, że jeśli referendum będzie miało pozytywny wynik, powołamy nową radę, która umożliwi lepszą współpracę
– komentuje Rudnicki.
Wymagania do przeprowadzenia referendum
Komitet referendalny ma 60 dni na zebranie ponad 2800 podpisów mieszkańców Sanoka, którzy są uprawnieni do głosowania. Jak tłumaczy Janusz Kmiecik, Komisarz Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krośnie, po spełnieniu wymagań formalnych, w tym zebraniu co najmniej 10% podpisów osób uprawnionych do głosowania, komitet przedstawi wniosek o przeprowadzenie referendum. Jeżeli wszystkie warunki zostaną spełnione, referendum musi odbyć się w ciągu 30 dni.
Aby referendum było ważne, udział w nim musi wziąć co najmniej 30% uprawnionych do głosowania, a wynik będzie uznany za ważny, jeśli co najmniej 3/5 osób, które oddały głos, poprze wniosek o odwołanie rady.
Opinie na temat referendum – podzielona opinia mieszkańców
Z perspektywy inicjatorów referendum, jego przeprowadzenie ma na celu rozwiązanie kryzysu sanockiego samorządu. Inicjatorzy twierdzą, że obecna Rada Miasta nie jest w stanie skutecznie zarządzać miastem, co potwierdzają trudności finansowe i konieczność realizacji programu naprawczego.
Burmistrz Tomasz Matuszewski podkreśla, że brak absolutorium i wotum zaufania w radzie skutkuje stagnacją i brakiem postępu w sprawach miasta. „Zarówno nieuchwalony budżet, jak i program naprawczy, narzucony przez Regionalną Izbę Obrachunkową, pokazują, że cały czas drepczemy w miejscu” – komentuje Matuszewski. „Sanok potrzebuje impulsu do realizowania działań, które będą służyć mieszkańcom” – dodaje.
Przeciw referendum – argumenty rady miasta
Rada Miasta Sanoka, której część członków jest przeciwna referendum, uważa, że nie rozwiąże ono problemów miasta. Zdaniem radnych, referendum nie zmieni obecnej sytuacji, ponieważ kluczowym wyzwaniem pozostaje sanacja finansowa miasta, a nie zmiana składu rady.
Przewodniczący rady miasta, Sławomir Miklicz, wyraża swoje wątpliwości co do celu referendum.
Widzimy już wyraźnie, o co chodzi. W tym komitecie pracują głównie osoby związane z komitetem wyborczym burmistrza, którzy startowali w ostatnich wyborach. Ich celem jest, moim zdaniem, powrót do rady, która nie będzie kontrolowała, nie będzie sprawdzała, nie będzie zadawała pytań
– stwierdza Miklicz.
Mieszkańcy Sanoka podzieleni
W kwestii referendum opinie mieszkańców Sanoka są podzielone. Choć inicjatorzy referendalni twierdzą, że referendum rozwiąże kryzys samorządowy, nie wszyscy są przekonani, że zmiana składu rady przyniesie oczekiwane efekty. W przypadku pozytywnego wyniku referendum konieczne będą również przedterminowe wybory radnych, co może oznaczać kolejne trudności w stabilizacji sytuacji politycznej miasta.
Niezależnie od wyniku, proces referendalny z pewnością stanie się ważnym wydarzeniem w politycznym życiu Sanoka, mającym potencjał do wywołania szerokich dyskusji na temat przyszłości samorządu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.