Reklama

ZDANIE ODRĘBNE: Pada śnieg

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

ZDANIE ODRĘBNE: Pada śnieg - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Warto przeczytać Pada, topnieje i znowu pada… Pełno go na jezdniach i chodnikach. Służby miejskie dbają głównie o samochody, w mniejszym stopniu o pieszych.

Odśnieżają chodniki tylko w centrum, choć jeszcze parę lat temu usuwano śnieg z dalszych ulic. Dzisiaj fragmenty chodników przy swoich posesjach odśnieżają tylko ludzie starzy. 


Ten tekst pobił u nas rekordy odsłon:  Słynna "CYGANKA" Henryka Brzozowskiego

Ale to praca syzyfowa, bo miejski pług natychmiast zarzuca wszystko błotem pośniegowym. A ponieważ bardzo mu się spieszy, błoto ląduje na drewnianych płotach, ścianach domów i szybach okiennych. Polak lubi robić szkodę – jeden drugiemu; przecież on jest narodem, nie obywatelem!  

*

Rozpoczęła się (i szybko zakończyła!) rejestracja szczepień na Covid-19. Po raz kolejny wyciągnięto z domu starych ludzi, którzy w dużych miastach stali po kilka godzin w kolejkach, by… odejść z niczym. W Sanoku udało się zapisać niewielkiej grupie. Dwa dni po ogłoszeniu terminu w jednym z punktów można było usłyszeć, że już nie zapisują, bo na liście jest 1300 osób, a nie wiadomo, kiedy przyjdzie szczepionka… Dzieje się to w XXI wieku, kiedy państwo ma nasz pesel i mogłoby starych ludzi zawiadamiać przez pocztę o terminie szczepienia. Z jednej strony każe się im siedzieć w domu; z drugiej – wyprowadza do rejestracji. Jak można ufać władzy, której zarządzenia są sprzeczne i kłócą się ze zdrowym rozsądkiem? 

*

Sanok chce poszerzyć swoje granice! Wygląda na to, że wielka ryba (miasto) połknie kilka mniejszych (wsie), wmawiając im, że to dla ich dobra, bo takie jest prawo rozwoju itp.  Większy Sanok – większy potencjał – można przeczytać w autobusach miejskich. O powiększeniu obszaru najpierw zadecydowała Rada Miasta, a dopiero potem dowiedziały się wioski, które w przyszłości staną się „dzielnicami”. Powinny się cieszyć, bo będą należeć do  metropolii. Stracą wprawdzie samodzielność i tożsamość, ale zyskają status „królewskiego, wolnego miasta”. Powiększenie obszaru miejskiego ma się dokonać „od góry”, choć powinno – „od dołu”. Ci co uciekli na wieś, z powrotem znajdą się w mieście. 

Wielki Sanok zapewni im dobrobyt, niższe podatki i nowe miejsca pracy; szczególnie dla kadry urzędniczej, którą trzeba będzie wziąć „na garnuszek, czyli utrzymywać z podatków. Na wsi był sołtys; w dzielnicy będzie administracja, dyrektora, rada, może jakaś straż… Jak na razie miasto ma do zaoferowania okolicznym wsiom wolne lokale handlowo-gastronomiczne oraz projekt mostu do Sosenek… Kiedy wprowadzano u nas demokrację i samorządność, pojawiło się hasło: „małe jest piękne”. Wyprowadzaniu tych wartości z życia społecznego towarzyszy nowa dewiza – „duże jest piękne”! 

 

*

Lokalne pismo „TS” wydrukowało relację uczestnika wojny polsko-bolszewickiej Józefa Stachowicza. Poszedł na nią w grupie rówieśników, uczniów sławnego sanockiego Gimnazjum. Opowieść, która ukazała się w 100-lecie wojny i 120 rocznicę urodzin Profesora oddaje grozę wojny, determinację i poświęcenie młodzieży w walce o byt państwa, które odrodziło się po I wojnie światowej. Narracja znakomitego polonisty i wychowawcy uprzytamnia i uzmysławia to wszystko, co dzieje się na froncie: grozę wojny, cierpienie, śmierć, okrucieństwo, męstwo i poświęcenie… Prof. Józef Stachowicz ma w Sanoku ulicę, nazwaną jego imieniem. Pojawiła się na początku lat 90-tych tamtego wieku, po zmianie ustroju. Dzisiaj zapewne byłoby niemożliwe, ponieważ za bohaterów uznaje się    wyłącznie żołnierzy wyklętych. 

Na marginesie; w roku 2018 minister obrony narodowej zapowiadał budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej. Inwestycja dotąd nie wyszła ‘z ziemi’, za to ukończono budowę muzeum, które wymyślił sobie toruński biznesmen i polityk, znany powszechnie jako „ojciec dyrektor”. Podobno dostał na to od państwa, czyli z naszych pieniędzy – 60 milionów złotych polskich… 

*

Mieszkańcy dzielnicy Zatorze od miesięcy proszą burmistrza, aby przywrócił autobus linii nr 7 na starą trasę. Przez lata biegła ulicą 800-lecia, której remont zakończono kilka miesięcy; ale autobus nadal kursuje trasą zastępczą. Pasażerowie, w większości ludzie starzy, dzwonią, chodzą do urzędu – na razie bez skutku. Mieszkańcy okolicznych wsi, którzy za chwilę zostaną mieszczanami, mają przedsmak wygód, jakie ich czekają.

*

Prognozy zapowiadają trzeci śnieg i spadek temperatur…

Henryk Brzozowski  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy