Reklama

Reklama

SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: Co mamy zrobić ze śmieciami których SPGK nie chce przyjmować?

Opublikowano: 24 kwietnia 2021 14:25
Autor: | Zdjęcie: archiwum

SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: Co mamy zrobić ze śmieciami których SPGK nie chce przyjmować?  - Zdjęcie główne

foto archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sygnały Czytelników Rubryka "Sygnały czytelników" jest rubryką naszych czytelników, w której mogą zwrócić uwagę na problemy, z jakimi się borykają, jakie ich trapią. Wszystkie maile publikujemy w wersji oryginalnej. Zaznaczamy, że nie publikujemy anonimów. Dane autorów pozostają do wiadomości redakcji.

"Szanowna Redakcjo,

Chcę poruszyć temat, który dotyczy każdego mieszkańca Sanoka, jak i zapewne okolicznych wsi. To, że wywóz śmieci, a konkretnie cena wywozu poszybowała w górę niczym poparcie PIS-u po ogłoszeniu 500 +, to temat już nam wszystkim znany, ale co do ceny... do tego się odniosę na koniec.

 

CZYTAJ TAKŻE:

Mieszkańcy LISZNEJ będą mieć nową drogę!
To już pewne! [ZDJĘCIA+WIDEO]

 

Jak wiemy, od jakiegoś czasu mamy obowiązek segregacji odpadów i chyba za to, że to robimy, postanowiono nas karać...Pierwszą karą jaką otrzymaliśmy, to oczywiście podwyżka cen. Druga kara, jaka w nas trafia, to odbieranie tych odpadów spod naszych domów tylko raz w miesiącu

Trzecia kara, którą ostatnio odkryłem, jest brak możliwości wywozu „na własną rękę" do SPGK Sanok, mimo segregacji i dołączonej naklejki. Panowie pracujący w SPGK odmówili mi przyjęcia śmieci, ale zaproponowali, że jeżeli dokonam na miejscu dokładnej selekcji, czyli np. biała plastikowa butelka do białych, niebieska do niebieskich itd., to oni wtedy takie śmieci mi przyjmą. 

Druga z propozycji pracowników SPGK to zawiezienie ich do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów w miejscowości bodajże Czerteż, czyli bezpośrednio do firmy TRANSPRZĘT, której właścicielem jest Pan Grządziel i która to firma obsługuje wywóz nieczystości. Tam niestety po raz kolejny spotkałem się z odmową przyjęcia śmieci, a Pan, z którym rozmawiałem uargumentował to tym, iż śmieci odbierane są tylko z posesji. Wobec powyższego postanowiłem interweniować w Urzędzie Miasta Sanoka. 

Po zgłoszeniu tego faktu w urzędzie zostałem poinformowany, że SPGK ma obowiązek odebrania ode mnie posegregowanych śmieci znajdujących się w odpowiednim worku z odpowiednią naklejką. Na tym tymczasowo sprawę zawiesiłem, posiłkując się dodatkowo wiedzą ze strony www Urzędu Miasta Sanoka, na której jest wyraźnie, (po chwilę obecną) napisane cytuję: „Selektywnie odbierane odpady można na bieżąco wywozić do GPZOS przy ul. Jana Pawła II 59 (baza SPGK)."

Ku mojemu zdziwieniu w dniu dzisiejszym tj. 24.04 2021 r. po raz kolejny spotkałem się z odmową przyjęcia śmieci, chyba że dokonam dokładnej selekcji. Poczułem się jak idiota, jakby ktoś raczył sobie mnie żarty stroić...

Rodzi się zatem mnóstwo pytań:

- Co my mieszkańcy mamy robić przez miesiąc czasu z worami pełnymi odpadów, skoro nie mamy ich gdzie wywieźć ? Czy przydomowy plac, to wysypisko śmieci ? Czy (zwłaszcza w okresie letnim) mamy sobie pod domami robić skład z odpadami, w których w wysokich temperaturach namnażają się bakterie, nie wspominając już o pięknym zapachu, jaki się z nich wydobywa... co mamy robić ze śmieciami, którymi interesują się najbardziej dzikie koty, czy psy, które rozrywają worki i roznoszą to po okolicy ??

- Czy płacąc tak wysokie kwoty za wywóz nieczystości, wywożąc je sami, jesteśmy skazani na perfekcyjną selekcję, aby zostały przyjęte ? Przecież idealnie posegregowane śmieci trafiają do ponownego przetworzenia, za co firmy odbierające odpady dostają niemałe pieniądze, zatem czy my płacąc za śmieci, możemy dostarczyć jedynie gotowy produkt do ponownego przetwórstwa, za który ktoś weźmie kolejne pieniądze ?

- Czy może nie będą dziwiły nikogo z włodarzy miasta tzw. dzikie wysypiska śmieci, które zaczną się pojawiać, bo jeden z drugim bezradny i wkurzony mieszkaniec nie będzie miał co z nimi po prostu zrobić?  To, co się dzieje, to jest skandal !! 

I uwaga, wisienka na torcie, a mianowicie to, co obiecałem, czyli cena wywozu... 

Będąc w firmie TRANSPRZĘT, dowiedziałem się, że oni ceny ze swojej strony nie podnieśli i ich usługa kosztuje tyle samo, co przed podwyżką, więc po moim pytaniu „skąd takie ceny?" w odpowiedzi usłyszałem „proszę się pytać Burmistrza"

Zatem co do cen, już wiecie, że kroi Was Miasto, w pozostałych kwestiach proszę o interwencję Redakcję Korso.

Pozdrawiam"


W poniedziałek zapytamy zarówno w Urzędzie Miasta Sanoka jak i w firmie SPGK, jak to rzeczywiście jest, a jak być powinno z tym wywozem odpadów. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Efekt

    Efekt będzie (już jest) taki, że po nałożeniu szeregu obostrzeń, co co odbioru odpadów będziemy śmiecie znajdować w lesie i w przydrożnych rowach. A z tego co pamiętam reforma gospodarki odpadami miała to wyeliminować. Teraz koszt przyjęcia np płyty G-K jest większy niż nowa płyta, to jakaś paranoja, szczególnie że to jest karton i gips czyli materiały do odzysku.