Reklama

SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: Daliśmy się zastraszyć jak te owieczki idące na rzeź!

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: archiwum

SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: Daliśmy się zastraszyć jak te owieczki idące na rzeź! - Zdjęcie główne

foto archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rubryka "Sygnały czytelników" jest rubryką naszych czytelników, w której mogą zwrócić uwagę na problemy, z jakimi się borykają, jakie ich trapią. Wszystkie maile publikujemy w wersji oryginalnej. Zaznaczamy, że nie publikujemy anonimów. Dane autorów pozostają do wiadomości redakcji.

"Szanowna Redakcjo!

Wczoraj była piękna pogoda, słoneczko świeciło i nic dziwnego, że place zabaw zapełniły się dziećmi. Biegały, huśtały się i budowały zamki w piasku. Starsi mieszkańcy bloków wyszli posiedzieć na ławkach i radośnie dyskutowali. Od razu ludzie lepiej się poczuli, to było widać gołym okiem.

 

 

Tak obserwowałem i myślę, gdzie sens i logika tego zamykania wszystkiego? Przychodni, szkół sklepów budowlanych i galerii. W szkole dzieci zarażą się od zaszczepionej kadry nauczycielskiej? Czy od rodziców, którzy przychodzą po swoje dzieci, ale na placu zabaw już nie? Do przychodni dzwonimy po teleporady i lekarz niczym wróżka z kotem i szklaną kulą przez telefon wróży czy to korzonki, czy wypadnięty dysk, czy angina czy zapalenie oskrzeli...A w Przemyślu lekarz i cała przychodnia przyjmuje ludzi bez masek na twarzy i głośno o tym mówi! O dziwo żyją!

Panie ekspedientki od początku w sklepach i marketach też pracują i są na pierwszej linii frontu - nikt ich nie szczepi i żyją!

W sklepach budowlanych przecież koronawirus czai się na półkach ze śrubkami, ale w Kauflandzie czy Carrefourze już go nie ma. Bardzo groźna odmiana wirusa za to atakuje w restauracjach, gdzie siedzimy z rodziną lub znajomymi na obiedzie. Czy wy wszyscy myślicie, że znajomi się przestali spotykać? Serio?

Społeczeństwo skazywane jest na izolację w wybranych miejscach a w innych pozwalamy im się nawzajem infekować? Czy wirus jest na tyle inteligentny, że ma "prikaz", gdzie ma "ruszać do boju" a gdzie udawać, że nie widzi ludzi? Wirus jest i nie zniknie! Trzeba z nim nauczyć się żyć. Dbać o odporność i przede wszystkim go leczyć! Leczyć inne choroby, a nie izolować. Idziemy na równi pochyłej w dół. Daliśmy się zastraszyć i zamknąć, nauczyli nas jak szczuć jeden na drugiego, zamiast budować jedność! Nie widzicie tego? 

Za chwilę będą nam życzyć wesołych świąt, tylko dla kogo będą wesołe? Dla przedsiębiorców? Dla właścicieli firm? Dla restauratorów? Dla właścicieli siłowni i hoteli? Jaką "wesołość" mają wszyscy na myśli? Może tą, którą widzi matka dzieciom, która straciła jedyny dochód, jaki miała bo jej firma pada? Taką, która zagląda jej do oczu, bo nie wie, co da dzieciom jutro jeść? A może taką wesołość, którą czuje gdy bierze garść tabletek, bo innego wyjścia nie widzi? Wesoło? Bardzo wesoło! Zatem wesołych świąt i włączcie wreszcie myślenie!"

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy