Nowe przepisy to efekt regulacji unijnych. Mają one na celu uszczelnienie systemu i wyłapanie handlujących na masową skalę. W życie wejdą w kolejnym roku.
Platformy handlowe będą raportować do Urzędu Skarbowego. Jakie transakcje będą pod lupą?
Od 2024 roku platformy działające online, czyli Allegro, OLX czy Vinted będą musiały automatycznie raportować do urzędów skarbowych transakcje, które spełnią określone kryteria. O co konkretnie chodzi? Księgowa Magdalena Zamiar wyjaśnia, że fiskus dowie się o nas w dwóch przypadkach. W pierwszym, kiedy wartość sprzedanych przez nas rzeczy przekroczy 2000 euro. - Niezależnie czy będzie to jednak rzecz, czy kilka, za które w sumie otrzymaliśmy wskazaną kwotę - tłumaczy.Kolejną grupą, która trafi pod lupę, będą internauci, którzy na jednym portalu sprzedadzą 30 rzeczy. W tym przypadku kwota nie będzie miała znaczenie.
Platforma powiadomi urząd nawet wówczas, gdy sprzedamy np. 30 ubranek po naszych dzieciach, za łączną kwotę, która wyniesie, na przykład 300 złotych.
- informuje. Dodaje, że w tym przypadku suma pieniędzy, którą uzyskamy, nie ma znaczenie. Ważne, że doszło do określonej w przepisach transakcji. Nasza historia nie będzie raportowana, jeżeli wskazaną kwotę (2000 euro) lub ilość sprzedanych rzeczy uzyskamy, np. na dwóch różnych platformach.
Zmiana przepisów. Co to oznacza dla sprzedających w internecie?
Jak czytamy w dyrektywie Rady Unii Europejskiej, w ostatnich latach obserwuje się szybką transformację cyfrową gospodarki. "Powoduje to coraz wyższą liczbę złożonych sytuacji związanych z oszustwami podatkowymi, uchylaniem się od opodatkowania i unikaniem opodatkowania. Transgraniczny wymiar usług oferowanych dzięki wykorzystywaniu operatorów platform przyczynił się do powstania złożonego środowiska, w którym egzekwowanie przepisów prawa podatkowego i zapewnienie ich przestrzegania może stanowić wyzwanie. Istnieje brak przestrzegania przepisów prawa podatkowego, a wartość niezgłoszonych dochodów jest znaczna. Administracje podatkowe państw członkowskich nie mają wystarczających informacji, aby prawidłowo ocenić i kontrolować uzyskiwane w ich kraju dochody brutto z działalności komercyjnej wykonywanej za pośrednictwem platform cyfrowych. Jest to szczególnie problematyczne, jeżeli dochody lub podstawa opodatkowania przechodzą przez platformy cyfrowe ustanowione w innej jurysdykcji" - argumentowano.Co zmiany w przepisach fizycznie oznaczają dla internautów? Na razie wiadomo tylko, że fisku będzie miał wiedzę o naszych transakcjach. Ponadto operatorzy platform będą mogły także prosić użytkowników o dodatkowe dane do raportów. Jeśli ich nie otrzymają, to możliwe będzie nawet wstrzymanie płatności.
Paulina Rezmer, rzecznik prasowy platformy OLX, informuje nas, że grupa OLX pracuje nad dostosowaniem funkcjonowania platformy do wejścia w życie nowych przepisów. - O zmianach oczywiście będziemy informować. Na ten moment Ministerstwo Finansów opublikowało projekt ustawy wdrażającej unijną dyrektywę DAC7. Wprowadzane regulacje nie będą nakładały na użytkowników serwisów ogłoszeniowych żadnych dodatkowych zobowiązań podatkowych - podkreśla.
O tych transakcjach już teraz musisz informować
Magdalena Zamiar informuje, że wejście przepisów, nie zmieniają wcześniejszych, które nakładają na nas obowiązek zapłacenie podatku za sprzedaż rzeczy w internecie.
- Chodzi tu o sytuację, kiedy sprzedajemy z zyskiem przedmiot, który albo nabyliśmy, albo też otrzymaliśmy, w ciągu ostatnich pół roku. Dla przykładu, jeżeli kupiliśmy telefon na promocji za 500 złotych, a po pięciu miesiącach sprzedajemy go za 1000 złotych, to w zeznaniu podatkowym musimy wykazać taką transakcję w pozycji "odpłatne zbycie rzeczy".
- tłumaczy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.