reklama

Wojenka o czysty Sanok

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Marian Struś

Wojenka o czysty Sanok - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
7
zdjęć

foto Marian Struś

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWkrótce Wielkanoc! W polskich domach już wyraźnie widoczny jest szał porządków, tylko w mieście nie widać ekip sprzątających, a mieszkańcy coraz częściej skarżą się, że Sanok jest brudny i zaniedbany. Burmistrz wcale tego nie ukrywa. Winą za to obarcza … Radę Miasta, czyniąc ją odpowiedzialną za budżet, jaki dla Sanoka opracowała Regionalna Izba Obrachunkowa. Czy to oznacza, że miasto nie będzie sprzątane? Otóż jest nadzieja, że może nie! Zdaniem burmistrza, wszystko pozostaje w rękach radnych, którzy na najbliższej sesji będą głosować za proponowanymi przez niego zmianami w budżecie, w których znajdą się pieniądze na czystość i estetykę miasta.
reklama

Przykładem braku dbałości o stan i wygląd miasta jest położony w samym centrum Sanoka ogród Jordanowski, o którym pisaliśmy w pierwszym dniu kalendarzowej wiosny. Przykro było patrzeć, jak tonie w zbutwiałych liściach i śmieciach. Zwłaszcza, że z obiektu tego korzysta młodzież SP8, uczestnicząca w plenerowych lekcjach wychowania fizycznego. Brudny i zaniedbany jest także sąsiadujący z boiskami sportowymi plac zabaw, ulubione miejsce przedszkolaków z pobliskiego przedszkola. Od 21 marca do dnia dzisiejszego (4 kwietnia) nic się nie zmieniło, co dokumentują wykonane zdjęcia. 
 
Nie mogąc się pogodzić z takim wyglądem „reprezentacyjnych” obiektów, zadaliśmy panu burmistrzowi pytanie: - czy nie wstyd panu, że tak wyglądają te obiekty, uogólnię: że tak wygląda miasto?  
 
Tak, również jest mi wstyd i przykro, że nasze miasto nie jest posprzątane. Niestety, sytuacja ta wynika z decyzji Rady Miejskiej, a konkretnie większości, której przewodniczy Pan Sławomir Miklicz. To właśnie obecna rada nie zatwierdziła budżetu zaproponowanego przez burmistrza. W efekcie, budżet musiała uchwalić instytucja nadzorująca, czyli Regionalna Izba Obrachunkowa. Niestety, RIO znacząco ograniczyła środki na wiele obszarów – w tym na sprzątanie miasta.
W obecnej sytuacji burmistrz nie może podpisać umów na sprzątanie, ponieważ środki na ten cel nie zostały zabezpieczone w budżecie uchwałą rady. Przypominam, że w pierwotnym projekcie budżetu, przygotowanym przez burmistrza, środki na ten cel były przewidziane. Burmistrz ma obowiązek realizować budżet zgodnie z przepisami prawa, a bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego podpisanie umów byłoby nielegalne…
 
Czy to oznacza, że niczym włoski Neapol, Sanok będzie tonął w śmieciach?  W wypowiedzi burmistrza pojawia się światełko w tunelu, oznaczające nadzieję, że może być inaczej.  
 
- Do 10–12 kwietnia Rada Miasta musi podjąć decyzje w sprawie zmian w budżecie, ponieważ wiele obszarów nadal pozostaje poważnie niedofinansowanych. Mam nadzieję i wierzę, że Radni widzą, w jakim stanie znajduje się nasze miasto i odpowiedzialnie pochylą się nad proponowanymi zmianami. W przeciwnym razie – niestety – miasto nadal będzie wyglądać tak, jak na załączonych zdjęciach
– mówi T. Matuszewski.
 
 
Nie będziemy tego komentować. Zamiast komentarza, posłużymy się stwierdzeniem: Sanok chce być piękny, wiosenny, chce być dumą swoich mieszkańców i obiektem zachwytów osób go odwiedzających. I o taką jego wizję prosimy! 
 

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo