Przygotowania do świąt
Świąteczne przygotowania rozpoczynały się często już na początku grudnia. W domach królowały porządki, które były równie ważnym elementem tradycji jak same święta. Mycie okien, woskowanie podłóg czy pranie firanek były symbolem oczekiwania na nadchodzące radosne dni. Sklepy były skąpo zaopatrzone, dlatego wiele produktów, takich jak mąka, cukier czy bakalie, kupowano z dużym wyprzedzeniem.Pewną trudność stanowiło zdobycie choinki. Drzewka można było kupić na targowiskach, ale równie często Polacy udawali się do lasu, aby wybrać własnoręcznie świerk lub sosnę. W miastach popularne były choinki sztuczne, które produkowano z plastiku w fabrykach chemicznych.
Choinka i dekoracje
Dekorowanie choinki było jednym z najważniejszych momentów świątecznych przygotowań. W latach 60. wciąż popularne były ozdoby wykonywane ręcznie. Bombki, często odziedziczone po poprzednich pokoleniach, zdobiły drzewka obok papierowych łańcuchów, wycinanek czy aniołków wykonanych z bibuły. Na czubku choinki lśniła gwiazda lub szpic, a całe drzewko ozdabiano watą, imitującą śnieg.Wiele rodzin praktykowało także tradycję wieszania na choince słodyczy – czekoladowych cukierków zawiniętych w kolorowe papierki. Był to prawdziwy rarytas, zwłaszcza dla dzieci, które z niecierpliwością czekały na moment, gdy będą mogły je zdjąć.
Wigilia i tradycyjne potrawy
Wigilia była najważniejszym dniem świątecznym. Na stołach, przykrytych białymi obrusami, nie mogło zabraknąć tradycyjnych 12 potraw. W menu znajdowały się barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, karp smażony lub w galarecie oraz kutia lub makowiec na deser. Produkty zdobywano z trudem, co czyniło świąteczne dania jeszcze bardziej wyjątkowymi.Przed rozpoczęciem kolacji dzielono się opłatkiem. Był to moment wzajemnych życzeń i pojednania, co w latach pełnych trudności miało szczególne znaczenie. W domach religijnych czytano fragmenty Ewangelii o narodzeniu Jezusa, a po kolacji śpiewano kolędy.
Święta w cieniu PRL-u
Święta Bożego Narodzenia w latach 60. miały również wymiar symboliczny. W czasach PRL-u, gdy władza ograniczała swobodę wyznaniową i promowała laicyzację, obchody świąt były wyrazem pielęgnowania tradycji i oporu wobec narzucanej ideologii. Kościoły w tym czasie wypełniały się wiernymi, a pasterka była jednym z najbardziej uroczystych momentów.Choć wiele rodzin zmagało się z niedostatkiem, w okresie świątecznym stawiano na kreatywność i wspólne działanie. Upominki, często skromne, jak ręcznie dziergane szaliki czy domowe słodycze, były wyrazem miłości i troski.
Świąteczna atmosfera
Radio i telewizja odgrywały dużą rolę w tworzeniu świątecznego klimatu. Popularne audycje radiowe nadawały kolędy i pastorałki, a w telewizji emitowano filmy o tematyce świątecznej, takie jak „Opowieść wigilijna”. Dla wielu dzieci atrakcją było także pisanie listów do Świętego Mikołaja i oczekiwanie na prezenty, które znajdowały pod choinką.Boże Narodzenie w latach 60. miało wyjątkowy charakter. Były to święta pełne ciepła, rodzinnej bliskości i prostoty. Choć czasy były trudne, to dzięki tradycji i wspólnocie udawało się stworzyć magiczną atmosferę, która pozostaje w pamięci wielu starszych Polaków jako wyjątkowy czas nadziei i radości.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.