Napięcie w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Sanoku sięgnęło zenitu. Wypełniona po brzegi sala obrad oraz korytarze starostwa stały się areną protestu personelu medycznego i pomocniczego. Zgromadzeni pracownicy przynieśli ze sobą transparenty z hasłami „cisza zabija pacjentów” i "Dość Ciszy". Przedstawiciele organizacji związkowych oraz reprezentanci załogi stanęli przed radnymi powiatowymi, by domagać się natychmiastowego odwołania obecnej szefowej placówki.
Związkowe wotum nieufności i ostre zarzuty pod adresem dyrekcji
Oficjalny wniosek i uchwałę o wotum nieufności wobec dyrektor Wioletty Kacperskiej zaprezentowała Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, występująca w imieniu wszystkich organizacji związkowych działających w sanockim szpitalu. W emocjonalnym przemówieniu podkreśliła, że decyzja o wystąpieniu przed radą była podyktowana ostatecznością i troską o przyszłość placówki oraz bezpieczeństwo leczonych w niej mieszkańców regionu.
Sawicka zarzuciła kierownictwu autorytarny styl zarządzania, brak doświadczenia w sektorze ochrony zdrowia oraz całkowite odrzucenie dialogu ze stroną społeczną. Choć – jak zaznaczyła – personel rozumie potrzebę przeprowadzenia restrukturyzacji, to działania dyrekcji określiła jako czysto siłowe. Najmocniejszym punktem wystąpienia były zarzuty dotyczące spraw finansowych i pracowniczych:
- Zaniżanie wynagrodzeń: Decyzja o wypłacie pensji skróconych o 30 procent została określona jako skandaliczna i pozbawiona podstaw prawnych.
- Wstrzymanie świadczeń: Związkowcy wskazali na brak wypłat obligatoryjnych odpraw i nagród jubileuszowych.
- Zatrzymywanie składek: Zwrócono uwagę na przetrzymywanie składek ubezpieczeniowych i związkowych, które nie trafiały na konta odpowiednich instytucji.
Związkowcy skierowali oficjalny wniosek do Zarządu Powiatu o natychmiastowe odwołanie dyrektor, zawnioskowali o dostęp do informacji publicznej i zażądali włączenia ich stanowiska do trwającej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Wystąpienie to wywołało falę poparcia i długą serię braw na sali obrad.
Chaos, milczenie i masowa ewakuacja lekarzy
Głos w debacie zabrał również Marcin Patronik, psycholog i psychoterapeuta reprezentujący pracowników szpitala. W swoim przemówieniu kategorycznie sprzeciwił się narracji narzucanej przez kierownictwo, nawołując do przełamania milczenia. Wskazał, że zmuszanie załogi do milczenia jest niebezpieczne, a brak rzetelnej informacji ze strony dyrekcji rodzi plotki, chaos i paraliżujący stres wśród personelu oraz pacjentów.
Patronik podał konkretne dane dotyczące zapaści kadrowej, do której miało doprowadzić zarządzanie placówką przez obecną dyrekcję:
- Centrum Ochrony Zdrowia Psychicznego: Według wystąpienia wypowiedzenia miało złożyć trzech z pięciu pracujących tam lekarzy psychiatrów.
- Pozostałe oddziały: Według wystąpienia z pracy miało postanowić odejść około 14 innych lekarzy różnych specjalizacji.
Przedstawiciel załogi odniósł się do kwestii finansowych, nazywając pozbawienie pracowników blisko jednej trzeciej pensji działaniem niedopuszczalnym. Podkreślił, że personel czuje się traktowany bez należytego szacunku, porównując atmosferę w szpitalu do realiów wątpliwej moralnie korporacji. Apelował o przedstawienie realnego i rzetelnego planu naprawczego przygotowanego przez doświadczonego menedżera rozumiejącego specyfikę pracy medycznej oraz wymogi NFZ.
Bezwzględna prawda w liczbach. Dyrekcja odsłania karty finansowe
W odpowiedzi na zarzuty dyrektor Wioletta Kacperska zaprezentowała radnym i zgromadzonym szczegółowe slajdy obrazujące stan finansów SPZOZ w Sanoku na koniec pierwszego półrocza 2026 roku. Liczby pokazują skalę zapaści:
- Rekordowa strata historyczna: Rok obrotowy 2025 zamknął się stratą netto w wysokości -45,19 mln zł, co sprowadziło kapitał własny placówki na poziom -190,29 mln zł.
- Dalszy spadek w 2026 r.: Tylko za pierwsze półrocze 2026 r. (do końca czerwca) strata netto sięgnęła już -22,53 mln zł.
- Ogromne zadłużenie: Na koniec czerwca 2026 r. zobowiązania krótkoterminowe wynosiły 121,70 mln zł (w tym dostawy i usługi: 48,91 mln zł), a długoterminowe kredyty i pożyczki to 97,36 mln zł. Zobowiązania wymagalne na dzień 31 lipca wynosiły 93,19 mln zł.
- Paraliż płynnościowy: To właśnie brak wolnych środków zmusił Dyrekcję i Starostwo do czasowego ograniczenia wypłaty wynagrodzeń od lipca 2026 r. do wysokości 70% (z wyłączeniem osób pobierających płacę minimalną).
Podczas swojego wystąpienia dyrektor odniosła się również bezpośrednio do zarzutów o brak komunikacji i unikanie rozmów. Kacperska zaznaczyła, że w każdej wysyłanej do pracowników korespondencji mailowej zawsze podawała swój bezpośredni, służbowy numer telefonu. Jak podkreśliła, mimo udostępnionego kontaktu nikt z protestujących czy szukających odpowiedzi nie zadzwonił do niej wcześniej, by omówić narastające problemy czy wyjaśnić wątpliwości, a zamiast tego zdecydowano się na konfrontację i protest podczas sesji.
Działania oszczędnościowe: Restrukturyzacja kadr i kontraktów
Aby ratować placówkę, dyrekcja opracowała dwufilarowy plan oszczędnościowy oparty na reorganizacji zatrudnienia i renegocjacji umów:
- Optymalizacja zatrudnienia na umowach o pracę (UoP): Dostosowanie liczby personelu medycznego do rekomendacji NFZ oraz redukcja etatów w administracji i personelu pomocniczym. Harmonogram zakłada realizację od lipca do grudnia 2026 r. Choć głównym ryzykiem jest spór zbiorowy ze związkami, prognozowane oszczędności netto wynoszą: +816 tys. zł w 2026 r., +27,18 mln zł w 2027 r. oraz +33,58 mln zł w 2028 r.
- Racjonalizacja kontraktów lekarskich: Standaryzacja warunków, dostosowanie stawek do realiów rynkowych oraz eliminacja tzw. kominów płacowych (harmonogram: październik 2026 – marzec 2027 r.). Mimo ryzyka odejścia części kadry, szacowane oszczędności netto to +1,6 mln zł w 2026 r. oraz po +4,8 mln zł rocznie w latach 2027–2028.
Działania przychodowe: Nowe poradnie i oddział
Plan naprawczy to nie tylko cięcia, ale i próba pozyskania nowych środków z NFZ poprzez rozszerzenie oferty medycznej:
- Poradnia kardiologiczna dla dzieci (start: kwiecień 2026 r., kontrakt od września) – przewidywany efekt: +60 tys. zł w 2026 r. i do +250 tys. zł w 2028 r.
- Oddział planowej otolaryngologii (start: lipiec 2026 r., kontrakt od września) – przewidywany efekt: +1 mln zł w 2026 r. i aż +3,8 mln zł w 2028 r.
- Poradnia otolaryngologiczna (start: lipiec 2026 r.) – przewidywany efekt: +330 tys. zł w 2026 r. i +1,44 mln zł w 2028 r.
- Poradnia POZ dla dzieci i dorosłych (otwarcie w październiku 2026 r.) – przewidywany efekt: +100 tys. zł w 2026 r. i +1,2 mln zł w 2028 r.
- Optymalizacja pracy komórek zadaniowych (od stycznia 2027 r.) – przewidywany efekt: +1,3 mln zł rocznie.
Łącznie nowe działania przychodowe mają przynieść netto +1,49 mln zł w 2026 r., +7,40 mln zł w 2027 r. oraz +7,99 mln zł w 2028 roku.
Droga do rentowności i plan spłaty zaległych pensji
Z przedstawionej prognozy wynika, że rok 2026 będzie czasem konsolidacji i stabilizacji strat z prognozowaną końcową stratą netto na poziomie -42,52 mln zł. Przełom ma nastąpić w 2027 roku, kiedy szpital po raz pierwszy od lat ma wykazać dodatni wynik netto w wysokości +345 tys. zł. W 2028 roku plan zakłada wypracowanie trwałej rentowności ze zyskiem netto na poziomie +9,71 mln zł.
Co kluczowe dla załogi, dyrekcja przedstawiła stanowisko w sprawie wstrzymanych wypłat. Podkarpacki OW NFZ pozytywnie zaopiniował Program Naprawczy szpitala (25 sierpnia 2026 r.), dając zielone światło dla dalszych działań. Dyrekcja oraz Starostwo zadeklarowały, że wstrzymanie wypłaty 30% części wynagrodzeń jest stanem przejściowym.
Niewypłacone środki stanowią bezsporne zobowiązanie szpitala wobec pracowników. Zgodnie z zaprezentowanym harmonogramem, wyrównanie zaległych pensji ma nastąpić na przełomie roku 2026/2027 ze środków wygenerowanych z nowych kontraktów medycznych z NFZ oraz wypracowanych oszczędności kosztowych.
Władze powiatu wskazują na lata zaniedbań i parabanki
Sytuację ze strony władz samorządowych podsumował Starosta Sanocki Robert Pieszczoch. Przypomniał, że finanse sanockiego szpitala były oceniane negatywnie przez radnych już od 2018 roku, a obecny kryzys jest efektem wieloletnich zaszłości.
Z przedstawionych wyliczeń wynika, że co miesiąc z Narodowego Funduszu Zdrowia do szpitala wpływa około 14 milionów złotych. Cała ta kwota jest w pełnej wysokości pochłaniana przez wypłaty dla pracowników. Przy stałych kosztach utrzymania obiektów i procedur generuje to co miesiąc nowy dług w wysokości około 3,6 miliona złotych. Starosta zwrócił także uwagę na fakt, że poprzednie kierownictwa szpitala posiłkowały się pożyczkami zaciąganymi w parabankach, co dodatkowo zaciągnęło pętlę zadłużenia wokół placówki. Podkreślił, że bez głębokiego dostosowania wydatków do realiów żaden program rządowy ani kroplówka finansowa z NFZ nie będą w stanie trwale uratować sanockiej ochrony zdrowia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.