Bliskie spotkanie nad Sanem. Strażnicy musieli się wycofać
Do groźnego incydentu doszło 25 czerwca około godziny 21:00. Patrol Społecznej Straży Rybackiej Powiatu Sanockiego prowadził rutynowe działania w terenie. Gdy strażnicy zmierzali ścieżką w kierunku koryta rzeki San na lewostronnym brzegu, w pobliżu łowiska PZW Hłomcza, nagle zauważyli dorosłego niedźwiedzia.
Drapieżnik znajdował się w odległości zaledwie kilku metrów od mundurowych. Strażnicy zachowali zimną krew i natychmiast podjęli decyzję o ostrożnym odwrocie w stronę łowiska Hłomcza, gdzie zaparkowany był ich samochód służbowy. Komendant SSR w Sanoku, Ryszard Rygliszyn, potwierdza, że już wcześniej do straży docierały sygnały od lokalnych wędkarzy o obecności drapieżników w tej okolicy.
Lista miejsc, gdzie widywano drapieżniki
Obecność niedźwiedzi wzdłuż koryta Sanu oraz w przyległych rejonach staje się naturalnym, ale coraz bardziej niebezpiecznym zjawiskiem. Zwierzęta szukają tam pożywienia, przemieszczają się lub kąpią w rzece. Straż Rybacka wymienia konkretne lokalizacje w naszym regionie, gdzie w ostatnim czasie rejestrowano aktywność niedźwiedzi:
- Łowisko PZW w Sanoku,
- Prawostronny brzeg Sanu w miejscowości Załuż,
- Prawostronny brzeg Sanu w miejscowości Międzybródź,
- Prawostronny brzeg Sanu w miejscowości Dębna – Chmielina (w pobliżu potoku Tyrawskiego).
Służby przypominają także sytuację z ubiegłego roku, do której doszło nad Jeziorem Sieniawa – Czernisławka (poniżej mostu). Około północy do namiotu biwakujących wędkarzy podszedł niedźwiedź. Przerażeni mężczyźni zaczęli robić ogromny hałas, co spłoszyło zwierzę, które uciekając, zostawiło wyraźne ślady łap wokół obozowiska.
Zapach wędlin, grilla i ryb. Co wabi drapieżniki?
Niedźwiedzie brunatne prowadzą głównie zmierzchowo-nocny tryb życia i to właśnie wtedy intensywnie poszukują pożywienia. Posiadają niezwykle czuły węch, przez co zapachy generowane na łowiskach stanowią dla nich silny magnes.
Aby zminimalizować ryzyko groźnego spotkania, wędkarze muszą bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa:
- Zakaz patroszenia ryb na brzegu – pozostawione wnętrzności natychmiast przyciągają drapieżniki.
- Zabezpieczenie żywności – zapach grillowanego jedzenia, wędkarskich przekąsek, a nawet wędlin pozostawionych na dłoniach lub odzieży jest wyczuwalny z dużych odległości.
- Unikanie samotnych nocnych zasiadek – wędkowanie w pojedynkę po zmroku drastycznie zwiększa ryzyko ataku.
Strażnicy ostrzegają również przed używaniem mocnego światła latarek lub robieniem zdjęć z fleszem – nagły błysk może rozdrażnić dzikie zwierzę. W przypadku zauważenia niedźwiedzia należy natychmiast przerwać łowienie, zostawić sprzęt i wycofać się.
Instrukcja przetrwania: Jak zachować się podczas ataku?
Gdy dojdzie do bezpośredniej konfrontacji oko w oko z niedźwiedziem, kluczowe jest wdrożenie procedur ratunkowych. Jeśli posiadamy przy sobie plecak lub siatkę z rybami, należy natychmiast porzucić je na brzegu – zapach jedzenia odwróci uwagę drapieżnika i da czas na odejście.
W sytuacji, gdy zwierzę nadal nas obserwuje, nie rezygnuje z podejścia i ma położone uszy do tyłu (co oznacza gotowość do agresji), należy:
- Zachować maksymalny spokój i unikać gwałtownych ruchów.
- Wycofywać się bardzo powoli.
- Bezwzględnie nie patrzeć niedźwiedziowi prosto w oczy.
- Jeśli drapieżnik zacznie atakować, należy położyć się płasko na ziemi brzuszkiem do dołu, podkurczyć nogi pod klatkę piersiową i splotem rąk osłonić szyję oraz twarz. W większości przypadków niedźwiedź po chwili straci zainteresowanie i odejdzie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.