reklama

Cud w sanockim skansenie? Ogień trawił wszystko, ale drewniany krzyż przetrwał

Opublikowano:
Autor:

Cud w sanockim skansenie? Ogień trawił wszystko, ale drewniany krzyż przetrwał - Zdjęcie główne
Autor: Patryk Oberc | Opis: Na pogorzelisku pozostał jedynie krzyż
Zobacz
galerię
50
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPo tragicznych wydarzeniach w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, gdzie gwałtowny pożar doszczętnie strawił XVII-wieczny kościół z Bączala Dolnego, uwaga świadków i internautów skupiła się na jednym detalu. Choć wysoka temperatura niszczyła drewnianą strukturę świątyni i spaliła gont na kamiennym ogrodzeniu, stojący tuż obok drewniany krzyż wyszedł z żywiołu praktycznie bez szwanku. W sieci natychmiast pojawiły się komentarze mówiące o niezwykłym, wręcz nadprzyrodzonym zjawisku.
reklama

Krajobraz po katastrofie. Z kościoła pozostały jedynie popioły

Nocny pożar z 15 na 16 sierpnia obrócił w popiół jeden z najcenniejszych zabytków architektury drewnianej w regionie. Świątynia pochodząca z 1667 roku uległa całkowitemu zniszczeniu wraz z unikatowym, zabytkowym wyposażeniem. Żywioł był tak silny, że z wnętrza strażakom udało się wydobyć jedynie stopione elementy metalowe oraz zwęglone fragmenty ewangeliarza.

O sile ognia świadczy również stan otoczenia świątyni. Będący częścią zabytkowego zespołu kamienny murek okalający kościół przetrwał, jednak pokrywający go drewniany gont spłonął na całej długości.

Niewyjaśniony fenomen w centrum pogorzeliska

Zdumienie służb oraz dyrekcji muzeum wywołał fakt, jak w tych warunkach zachował się obiekt znajdujący się zaledwie kilka metrów od płonącej konstrukcji.

reklama

— Bezpośrednio przy kościele, w odległości od 6 do 10 metrów, jest postawiony drewniany krzyż. Nie jesteśmy w stanie tego wyjaśnić, ale krzyż praktycznie nie został dotknięty pożarem. Zasięg ognia jest doskonale widoczny chociażby po drzewach otaczających zabudowania, które wyraźnie pokazują, jak wysoka temperatura tam panowała

— mówił podczas niedzielnej konferencji prasowej dyrektor MBL w Sanoku, Marcin Krowiak.




Głosy świadków i internautów: „To znak”

Ocalały symbol wiary w samym środku pogorzeliska stał się głównym tematem dyskusji wśród mieszkańców Sanoka oraz internautów śledzących relacje z miejsca tragedii. W mediach społecznościowych i komentarzach pod doniesieniami prasowymi natychmiast pojawiły się licznie opinie wskazujące na wymiar duchowy tego zdarzenia.

reklama

Dla wielu osób fakt, że łatwopalny, drewniany krzyż oparł się temperaturze, która przetopiła srebro i spaliła dachowe gonty, nie jest dziełem przypadku. Podczas gdy biegli z zakresu pożarnictwa badają techniczne przyczyny pojawienia się ognia, społeczność lokalna widzi w ocalałym krzyżu symbol nadziei na odbudowę utraconego dziedzictwa.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo