Reklama

Reklama

Pomóżmy pogorzelcom z Sanoka!

Opublikowano: 18 marca 2018 19:37
Autor:

Pomóżmy pogorzelcom z Sanoka! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ogień strawił cały ich dorobek. W pożarze zginął ojciec rodziny, a matka z trójką dzieci potrzebują pomocy. Liczy się każdy grosz.


Dramat rozegrał się w niedzielę przed 7 rano, 11 marca, na ulicy Zagumnej w Sanoku. Pożar wybuchł w jednorodzinnym, drewniano-murowanym budynku mieszkalnym. Siedem zastępów straży pożarnej (JRG Sanok, Nowosielec, Kostarowiec, Olchowiec i Nowosielec) oraz 27 strażaków ratowało nie tylko dom, ale również 50-letniego właściciela posesji.

- Strażacy przeszukali pomieszczenia - mówi asp. sztab. Maciej Piecuch, dyżurny KP PSP w Sanoku. - Mężczyznę znaleziono w łazience i ewakuowano go. Mimo usilnych starań i długiej reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Na szczęście wewnątrz budynku nie przebywały inne osoby. Przyczyny pożaru wyjaśni postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku. Podejrzewane jest zaprószenie ognia.

- W sprawie pożaru 12 marca wszczęto śledztwo o przestępstwo z artykułu 163 paragraf 1 punkt 1: kto sprowadza zdarzenie, które zagra­ża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, a jego następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12 - mówi prokurator Beata Piotrowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie. - Są zlecone czynności śledcze i przeprowadzono już oględziny miejsca zdarzenia.

 

Wszystko stracone

 

Bez dachu nad głową pozostała pani Lucyna, żona tragicznie zmarłego, i trójka ich dzieci, którzy w chwili pożaru byli poza domem. Budynek niedawno przy wielkim nakładzie sił odnowiono w miarę możliwości finansowych rodziny. Ogień strawił parter i poddasze, a także meble, sprzęt, ubrania i pamiątki. Obecnie nadaje się tylko do wyburzenia. Kobieta wychowuje trójkę dzieci z jednej pensji. Dwoje z nich studiuje, Diana na Uniwersytecie Rzeszowskim, a Damian dwa kierunki na Politechnice Krakowskiej. Najmłodszy syn, Jakub, uczy się w II Liceum Ogólnokształcącym w Sanoku.Wszyscy są bardzo zdolni.

- Dzieci dzięki dobrym wynikom w nauce i zaradności życiowej uczą się, aby kiedyś odciążyć matkę, dać jej czas na odpoczynek - czytamy na stronie internetowej Fundacji Czas Nadziei, która wzięła rodzinę pod swoje skrzydła i utworzyła specjalne konto, na które można wpłacać pieniądze. - Tragedia, wywróciła ich świat do góry nogami, świat, w którym i tak było bardzo ciężko. Zwracamy się do Państwa o pomoc finansową, która pozwoli na odbudowanie ich życia.

Pani Lucyna pracuje w szpitalu w Sanoku jako pomoc kuchenna. Opiekuje się również przywiązaną do łóżka mamą, która ma ponad osiemdziesiąt lat. Po pożarze zamieszkała wraz z najmłodszym synem właśnie u niej. Warunki panujące w budynku są trudne. Nie ma w nim łazienki. Rodzina marzy o odbudowie domu, ale nie stać jej.

- Według wstępnych szacunków na odbudowę domu potrzeba około 150 tysięcy złotych - mówi Damian Biskup z Fundacji Czas Nadziei. - Liczymy na pomoc mieszkańców Sanoka i okolic. Razem możemy wesprzeć pogorzelców, aby znowu mieli swój własny dom.

 

Ruszyła pomoc

 

Rodzina, sąsiedzi, koledzy i koleżanki dzieci, koleżanki i koledzy pani Lucyny z sanockiego szpitala jako pierwsi ruszyli z pomocą. Sąsiedzi przekazali pani Lucynie dwa tysiące zł, koledzy Diany zabezpieczyli dach strawionego przez ogień domu. Inny znajomy zaoferował, że bezpłatnie wykona instalację elektryczną.

Pomaga Fundacja Czas Nadziei, która na swojej stronie internetowej zamieściła numer konta, na który można wpłacać pieniądze dla potrzebujących. Planuje również założyć konto na stronie Siepomaga.pl.

Zbiórkę dla pogorzelców 17 marca organizują drużyny Wilków i Niedźwiedzi na półfinałowym meczu Salming Ekstraligi unihokeja pomiędzy Sanokiem a Nowym Targiem w hali przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej, który rozpocznie się o godzinie 18.00.

Wiadomo również, że w najbliższych dniach w kilku sanockich restauracjach, siłowniach i sklepie sportowym przy ulicy 3 Maja staną puszki, do których będzie można wrzucać pieniądze. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Sanoku przekaże rodzinie jednorazową zapomogę w wysokości 6 tysięcy zł. II LO i Zespół Szkół nr 1 w Sanoku (jego absolwentką jest Diana) przygotowują zbiórkę pieniędzy. Pomóc planuje również parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku, szpital oraz inne sanockie szkoły.

 

Pieniądze dla potrzebującej rodziny można wpłacać na konto Fundacji Czas Nadziei, również poprzez PayPal:

PBS o/Sanok 30 8642 1184 2018 0037 4228 0022


Można także wysłać SMS:

Treść - ICH.NADZIEJA

Numer - 7555

Koszt jednego SMS 6,15zł

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.