Reklama

Reklama

Te billboardy zalały całą Polskę. Stanęły również w Trepczy! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: 2 kwietnia 2021 17:56
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W wielu polskich miastach w przestrzeni publicznej pojawiły billboardy z napisem "Kochajcie się mamo i tato" oraz z dzieckiem w sercu imitującym łono matki, opatrzone hasłem "Jestem zależny ufam Tobie". Dokładnie te same billboardy i nie tylko, ustawiono w niedalekiej odległości od cmentarza w miejscowości Trepcza.

Ta szeroko zakrojona akcja billboardowa ma na celu promocję wartości miłości małżeńskiej i rodzicielskiej i jest organizowana przez Fundację Nasze Dzieci założoną przez Mateusza Kłoska, biznesmena, właściciela firmy EKO-OKNA - jednego ze stu najbogatszych Polaków.

 

CZYTAJ TAKŻE: 

Inicjator "wystawy" antyaborcyjnej w Sanoku winny zgorszenia w miejscu publicznym!

 

Wielkie billboardy stojące przy ulicach w całej Polsce, przedstawiają nienarodzone dziecko w łonie-sercu matki. Nie trudno się domyślić, że to kampania promująca hospicja perinatalne. Najczęściej w parze z pierwszym billboardem ustawiane są dwa pozostałe. Pierwszy z hasłem nawołującym do kochania się rodziców nawzajem, opatrzony adresem www.sychar.org. To adres Wspólnoty Trudnych Małżeństw, która na wstępie obiecuje, że "Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania". 

Na stronie sychar.org czytamy również, że nie ma czegoś takiego jak rozwód. Nie wchodzi on w grę nawet kiedy w domu stosowana jest przemoc lub jeden z małżonków jest uzależniony. Mało tego, przekonują nas, że "występujący o rozwód przed sądem małżonek musi dać antyświadectwo miłości, gdyż żeby uzyskać rozwód musi przekonać sąd, że nie kocha swojego współmałżonka."

Kampanię rozpoczęto w listopadzie i w grudniu 2020 r., na billboardach i plakatach był sam tylko rysunek dziecka połączonego pępowiną z łonem w kształcie serca. Dopiero na początku tego roku pojawiły się na nich napisy „Hospicja perinatalne”, „Jestem zależny. Ufam tobie”, oraz adres internetowy fundacji: www.fundacjakornice.pl. 

W Trepczy pojawił się również trzeci billboard z tej samej serii: przedstawiający twarz dziecka z obrazu USG i napisem „Mam 5 miesięcy”. 

Zleceniodawca tej kampanii, Fundacja Nasze Dzieci - Edukacja, Zdrowie, Wiara z Kornic w woj. śląskim nie chce odpowiadać na pytania o tę akcję. Prezesem Fundacji Nasze Dzieci - Edukacja, Zdrowie, Wiara jest znany ze swojego religijnego zaangażowania Mateusz Kłosek, właściciel firmy Eko-Okna w Kornicach, jednego z przewodnich producentów stolarki okienno-drzwiowej w Europie.

To olbrzymia firma, warta ok. miliard złotych. W zarządzie fundacji, oprócz Mateusza Kłoska, zasiadają też jego żona Katarzyna oraz ksiądz Mieczysław Piotrowski, dyrektor katolickiego Wydawnictwa AGAPE, ze zgromadzenia zakonnego Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej. Głośno było o tym zakonie, gdy sąd w Poznaniu zasądził od Kościoła katolickiego w Polsce na rzecz kobiety więzionej i gwałconej w dzieciństwie przez księdza Romana B., należącego do Towarzystwa Chrystusowego, milion złotych odszkodowania i dożywotnią rentę.

Czwarty z billboardów to ten z wizerunkiem Jezusa Chrystusa z koroną z orłami na głowie i berłem w dłoni opatrzony hasłem "Jeśli Bóg z nami któż przeciwko nam", to z kolei akcja Radia Chrystusa Króla z Chicago, która ma być formą ewangelizacji społeczeństwa lokalnego. 

 

Ile kosztowała kampania billboardowa?

Dom mediowy Media People na prośbę aktywistek Pauliny Zagórskiej i Martyny Kaczmarek obliczył, że wartość kampanii fundacji Nasze Dzieci szacowana jest na ponad 970 tys. zł w listopadzie, ponad 3,9 mln zł w grudniu i aż 12,3 mln zł w styczniu. Łącznie jest to więc ponad 17 mln zł, jednak dom mediowy zaznacza, że z uwagi na udzielane zniżki rzeczywiste koszty kampanii to około 5,5 mln zł.

 

Aktywistki podkreślają, że ta kwota to równowartość m.in

  • 40 tysięcy godzin pomocy psychologicznej,
  • rocznego dożywienia 4655 dzieci,
  • wypożyczenia 4702 łóżek rehabilitacyjnych,
  • zakupu 1868 wózków dla dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym
  • wysłania dzieci z trisomią na 1640 tygodniowych turnusów rehabilitacyjnych.


Może należałoby skontrolować czy bezpośrednio lub pośrednio nie zaangażowano w tę akcję środków publicznych? Sprawozdania fundacji powinny być transparentne i jawne. Swoją drogą zastanawiamy się ile istniejących hospicjów, mogłoby powstać zamiast tego zmasowanego wykupu powierzchni reklamowych? Czy tak rzeczywiście wygląda troska? 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -1

    Dociekliwy

    Mam wrażenie że właścicielem działki na której znajdują się bilbordy , pełni funkcję publiczną zwaną radnym

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -3

    rsa

    Witajcie w ciemnogrodzie!