Reklama

Reklama

Bogatemu wolno

Opublikowano: 3 lutego 2021 15:09
Autor:

Bogatemu wolno - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Reakcja europoseł Elżbiety Łukacijewskiej na wiadomość, iż Podkarpacie straciło ok. 8 milionów złotych, będących dotacją Funduszy Norweskich do projektu „Szlak karpacki – odkrywanie, promocja i ochrona bogactwa kulturowego i przyrodniczego regionu karpackiego”, wzbudziła duże zainteresowanie Czytelników. Otrzymujemy od państwa liczne opinie i komentarze, a także sporo pytań, z prośbą o więcej informacji w tym temacie. Spełniamy te życzenia, zwłaszcza, że dzięki dziennikarskiemu śledztwu prowadzonemu przez Barta Staszewskiego, skrzętnie skrywane przez władze tajemnice, ujrzały światło dzienne.

Miało być pięknie i bogato. Przygotowany w 2018 roku projekt „Szlaku karpackiego…” zyskał uznanie i gwarancje na uzyskanie nań środków Funduszy Norweskich i EOG. Celem projektu miało być promowanie i ochrona naturalnego i kulturowego dziedzictwa Karpat, przy jednoczesnym zapewnieniu rozwoju społeczno-gospodarczego dla lokalnych społeczności.

————————————————————————————————————
Czytaj także: Przepadło 1,7 miliona euro na promocję regionu co dalej?
————————————————————————————————————

O tym, jak rozwijać Karpaty, marszałek województwa Władysław Ortyl rozmawiał z Haraldem Egererem, dyrektorem Biura Programów Środowiskowych ONZ w Wiedniu. W ramach projektu miały być organizowane targi, festiwale, prowadzona promocja tradycyjnych produktów regionalnych, co miało przełożyć się na wieloletnią promocję regionu w Europie. Projekt przewidywał także wymianę wiedzy i współpracę z gospodarzami innych obszarów górskich, takich jak np. Alpy czy Norwegia.

W realizację projektu zaangażowane były: Czechy, Słowacja, Węgry, Ukraina, Rumunia i Serbia. Polska – a dokładnie województwo podkarpackie – miało być jego liderem. 14 czerwca 2019 roku rada Sejmiku Województwa przyjęła specjalną uchwałę zabezpieczającą kontynuowanie projektu w kolejnych latach. 

I co się dalej stało? Otóż ci sami radni Sejmiku miesiąc wcześniej zagłosowali za przyjęciem uchwały sprzeciwiającej się tzw. ideologii LGBT (uchwała nr VIII/140/19 z 27 maja 2019 r. w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku Woj. Podk. wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji tzw. ruchów LGBT) Nie uszło to uwadze przedstawicieli Funduszy Norweskich i EOG. We wrześniu 2020 r. sekretariat Funduszy (FMO) poinformował Województwo Podkarpackie, że z uwagi na przyjętą przez Sejmik uchwałę, anulowana została dotacja dla projektu „Szlak karpacki…”

Wskazano, że przez przyjęcie uchwały wprost odnoszącej się do LGBT czy ideologii LGBT, lider projektu dyskryminuje określoną grupę ludzi tj. osoby ze społeczności LGBT, co narusza regulamin przyznawania środków z Funduszy. Podkreślono też, że decyzja ta jest ostateczna i nie podlega odwołaniu. Co to oznacza? Krótko mówiąc, brak dofinansowania na kwotę 1,7 mln. euro (ok. 8 mln. zł). Za sprawą polskiego lidera, nie otrzymają go także międzynarodowi partnerzy projektu.

Przez kilka miesięcy radnym Sejmiku udawało się ukrywać do czego doprowadzili swoimi działaniami, choć wiadomo było, że na dłuższą metę nie uda się straconych milionów utrzymać w tajemnicy. Na oficjalnych stronach województwa podkarpackiego próżno szukać informacji o cofnięciu dotacji. Jak twierdzi Bart Staszewski, polskie ministerstwa nie udzielają żadnych informacji w tym temacie. – „Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało, że znalezienie dokumentacji w tej sprawie wymaga znacznego wysiłku, odmawiając mi dostępu, ze względu na brak społecznego interesu w ich ujawnieniu.

Na szczęście norweskie MSZ nie ma problemu z publiczną kontrolą. Z dokumentów, jakie od niego otrzymałem wynika, że polskie Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej już w lipcu 2020 roku otrzymało z Sekretariatu Funduszy Norweskich (FMO) specjalną notę informującą o tym, że uchwały anty-LGBT mogą naruszać regulamin przyznawania środków z Funduszy.  Oznacza to, że polski rząd wiedział, że samorządy mogą stracić dofinansowanie, ale mimo to nie zrobił użytku z tej informacji. W kolejnym liście z 23 września 2020 r. przekazano polskim władzom, że państwa finansujące Fundusze Norweskie uznały, że wsparcie projektów samorządów, które są „strefami wolnymi od ideologii LGBT” byłoby naruszeniem reguł przyznawania funduszy” – donosi Bart Staszewski.

Wykańczana restrykcjami związanymi z koronawirusem gospodarka ledwie dyszy, turystyka, z której w dużym stopniu żyje region Podkarpacia, zamarła. W tym samym czasie władze województwa na własne życzenie pozbawiają swój region milionów, które mogłyby spełnić rolę kroplówki podtrzymującej życie. Co gorsze, dzieje się to za milczącym przyzwoleniem rządzących. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -2

    Tom ur

    Co to za imię to Bart? I jaki z niego dziennikarz. Moim zdaniem to świetna informacja - nie trzeba będzie na wkład własny brać żadnych złodziejskich kredytów, bo i za co? Podkarpacie tylko zyska, stracą ci co mieli przy okazji sporo zarobić. DUma, duma, narodowa duma!