Reklama

Zniknął podest do spania, zniknęli i goście. Na skwerku za sklepem przy ul. Traugutta nastał porządek

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sygnały Czytelników Trzy tygodnie temu pisaliśmy o nowej "miejscówce" osiedlowego towarzystwa wzajemnej adoracji przy ul. Traugutta. Panowie i panie po znacznym spożyciu napojów alkoholowych sielsko spędzali czas na leżakowaniu za budynkiem usługowym. Mieli tam skrojony jakby na wymiar podest, na którym ucinali sobie drzemkę. Jedni na, drudzy obok.

Przy współpracy funkcjonariuszy sanockiej policji oraz straży miejskiej udało się zlikwidować tę miejscówkę. Przede wszystkim mieszkańcy osiedla mieli w tym swój największy udział. Pomogły sukcesywne zgłoszenia i zdecydowana reakcja. Tak jak już pisaliśmy, brak reakcji na tego typu procedery, to jawne przyzwolenie na nie. Dlatego warto reagować. 

 

Właściciel budynku, za którym koczowali amatorzy wyskokowych trunków, zlikwidował podest, wykosił trawę i jak się dowiedzieliśmy, ma zamiar teren ogrodzić. 

Jak wszyscy wiemy, to nie rozwiąże problemu całkowicie. Jak już nie raz bywało, towarzystwo szuka nowej miejscówki. W ciągu dnia przesiadują na okolicznych ławkach, gdzie notorycznie spożywają alkohol, doprowadzając się do stanu "bezwładności" nóg i wtedy np. na czworaka przemierzają ulicę. 


To nie jest wcale zabawne ani śmieszne nie będzie, gdy któryś z kierowców nie zdąży wyhamować, albo taki delikwent wyłoni się nagle jak widmo zza stojącego na przystanku autobusu. Jeśli już mówimy o autobusie, to warto wspomnieć i o przystanku przy ul. Traugutta. Stał się on, niczym słynna ławeczka z serialu Ranczo. Pasażerowie czekający na swój kurs, stoją wokoło przystanku, bo usiąść nie dadzą rady. Dlaczego? Bo miejsca siedzące są zajęte przez "zmęczonych" wycieczkami po alkohol panów.

Normą również jest okupacja przyblokowych ławek i zaczepianie mieszkańców. Zaczepki mają na celu oczywiście zdobycie "paru groszy" na tanie wino z pobliskiego sklepu. Gdy przechodzeń odmówi wrzeszczą, wyklinając na czym świat stoi. Bywają również agresywni. Takie incydenty również polecamy zgłaszać na krajowej mapie bezpieczeństwa. Ktoś powie, że się nie da, że jak świat światem byli, są i będą. Oczywiście, że będą, dopóki nie będziemy stanowczo reagować. Sukcesywnie krok po kroku i zgłaszać problem, aby odpowiednie instytucje się nim zajęły. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy