Reklama

Przy ulicy Traugutta "wyrosła" nowa melina. Smród, brud i odchody! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: śr, 4 maj 2022 13:51
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sygnały Czytelników Od jakiegoś czasu otrzymujemy sygnały od mieszkańców osiedla Traugutta w Sanoku, na temat nowego miejsca, w jakim osiedlili się miłośnicy trunków wyskokowych. Są bezkarni i wręcz wulgarni jak im się zwróci uwagę. Teren obserwowaliśmy przez kilka dni. Dzisiaj udało nam się porozmawiać z mieszkańcami.

Na osiedlu Wójtostwo, przy ulicy Staszica 18 znajduje się budynek usługowy, w którym swoje biura ma między innymi lokalna kablówka, Rada Dzielnicy oraz punkt przyjęć dzielnicowych KPP Sanok. Za owym budynkiem znajduje się inny budynek, w którym również prowadzona jest działalność usługowa. Niski, obity białym sidingiem. Na tyłach tegoż budynku rozkwitło życie towarzyskie sanockiej "śmietanki" osiedlowej. W spokoju spożywają tam alkohol, załatwiają swoje fizjologiczne potrzeby i śpią w najlepsze. Są bardzo gościnni bowiem, zapraszają współtowarzyszy niedoli na imprezki suto zakrapiane. Ludzie, którzy tu mieszkają, skarżą się, że jest głośno i śmierdzi. W sąsiedztwie są bloki mieszkalne i place zabaw gdzie dzieci bawią się beztrosko. Ale czy tak do końca beztrosko czują się ich rodzice?

- Strach pomyśleć co by się stało gdyby coś im proszę pani, odbiło i zaczęliby zaczepiać nasze dzieci. Skąd ja wiem, czy jeden z drugim nie złapie jakiejś butelki i nie rzuci za moim dzieckiem, jak mu krzyki dzieci przerwą błogi sen? Do czego to podobne, żeby było przyzwolenie na takie rzeczy w środku osiedla? 

- mówi matka dwójki dzieci mieszkająca w bloku sąsiadującym z meliną pod chmurką. 

Na pytanie, czy mieszkańcy zgłaszają ten proceder na policji i straży miejskiej, czy też sami próbują przeganiać, niechcianych gości odpowiadają, że to nic nie da, więc nie dzwonią zbyt często. Dziwi nas też fakt, że właściciel budynku, przy którym znajduje się "miejscówka" nie reaguje. 

Raz się odezwałem ale potem już nie reagowałem. Proszę pani ci ludzie siedzieli w więzieniu, skąd ja wiem, czy nie będą się potem na mnie mścić? Mieszkam sam i nie wiem, na co ich tak naprawdę stać. 

- dodaje starszy mężczyzna, którego spotkaliśmy na interwencji. 

Towarzystwo, jak jest chłodniej albo pada deszcz, koczuje w klatce schodowej budynku, w którym mieści się kablówka. Oblegają schody, korytarz i straszą wchodzących tam ludzi. 

- Nie raz z rurą od odkurzacza ich tu przepędzałam, ale ciągle wracają. Do mnie przychodzą klienci, nie zbyt dobra to wizytówka dla mojego biznesu. Ja również nie będę ciągle stała na straży porządku, bo mam swoje zajęcia. 

- mówi młoda kobieta, która prowadzi lokal usługowy w budynku kablówki.

Zapytaliśmy rzecznika sanockiej policji, ile było zgłoszeń w tej sprawie. Może po publikacji naszego materiału właściciel budynku, na którego tyłach jest to niechlubne koczowisko, zareaguje stanowczo. Zobaczymy. Do tematu powrócimy. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy