Walka o podium: rywalizacja z najlepszymi
Piotr Wojnarowski, komentując przebieg zawodów, podkreślał, że dla Patryka Sawulskiego był to debiut w roli faworyta na tak dużej międzynarodowej imprezie. Emocje były duże, bo na liście startowej znaleźli się niezwykle mocni rywale – obrońca tytułu Rafael Friedrich z Niemiec, Gruzin Zurat Mskhaladze oraz zawodnik z Armenii, którego najmocniejszą stroną był podrzut.Wojnarowski relacjonuje:
Patryk podchodził do zawodów mocno zdenerwowany, a poziom rywalizacji był wyjątkowo wyrównany. Wynik zawodów zależał nie tylko od aktualnej dyspozycji sportowej, ale także od strategii trenerskiej oraz psychicznej wytrzymałości. Rywale nie dawali za wygraną, szczególnie Friedrich i Mskhaladze.
Rekord życiowy i emocjonująca walka o złoto
Sawulski rozpoczął konkurencję rwaniem, ale pierwsze podejście, na 152 kg, było nieudane. W drugim, pod wpływem wsparcia doświadczonego trenera kadry Krzysztofa Siemiona, opanował nerwy i z sukcesem zaliczył 155 kg, a następnie ustanowił swój rekord życiowy, osiągając 160 kg. Wynik ten zrównał go z Friedrichem, który jednak przystąpił do boju jako pierwszy, zdobywając tym samym złoty medal z tym samym wynikiem.fot. PZPC
W podrzucie emocje sięgnęły zenitu. Sawulski bez problemu zaliczył 190 kg, a następnie 194 kg, choć przy tym podejściu nastąpił lekki uślizg łokcia. Po tej próbie było już jasne, że Patryk zdobył co najmniej srebro. Ostateczny wynik rozstrzygnął się na podejściu 197 kg, które mogło dać Sawulskiemu złoty medal i tytuł mistrza Europy. Choć początkowo wydawałoby się, że próba była niemal perfekcyjna, sędziowie nie zaliczyli podejścia stosunkiem głosów 2 do 1, a odwołanie polskiego sztabu nie przyniosło zmiany decyzji.
Srebrny medal – największy sukces sanockiego podnoszenia ciężarów
fot. PZPC
Mimo że złoto było tak blisko, srebrny medal to największe osiągnięcie sanockiej sztangi w XXI wieku. Jest to zasługa nie tylko talentu i determinacji Patryka, ale także całego sztabu trenerskiego, który wspierał go przez cały czas rywalizacji.
Teraz przed Patrykiem Sawulskim kolejne wyzwanie – Mistrzostwa Świata w Manamie, stolicy Bahrajnu. To tam odbędzie się ostatni tegoroczny start zawodnika, który będzie jednocześnie początkiem przygotowań do kwalifikacji olimpijskich na Los Angeles 2028.
Trzymamy kciuki za reprezentanta Sanoka, życząc mu zdrowia i dalszych sukcesów!
fot. Gryf Sanok
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.