Reklama

Reklama

Piotr Michalski: Siódme miejsce na Mistrzostwach Europy jest zadowalające! [WYWIAD]

Opublikowano: 23 stycznia 2021 19:13
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Piotr Michalski, siódmy zawodnik Mistrzostw Europy w wieloboju sprinterskim rozegranych w ubiegły weekend w Heerenveen podzielił się w krótkim wywiadzie między innymi swoimi wrażeniami z imprezy mistrzowskiej.

Korso Sanockie: Mistrzostwa Europy w wieloboju sprinterskim w Heerenveen za Tobą. Jak oceniasz swój start? 

Piotr Michalski: Było to dobre rozpoczęcie sezonu. Jestem zadowolony z większości pracy, którą wykonałem i cieszy też stosunkowo wysoka lokata. 

Korso Sanockie: Siódma pozycja w Europie to korzystne osiągnięcie. Czy spełniłeś swoje i trenerów oczekiwania?

Piotr Michalski: Nie wiem jakie były oczekiwana trenera, ale jestem wystarczajaco surowy sam dla siebie i siódme miejsce na Mistrzostwach Europy jest zadowalające. Z trzech na cztery biegów jestem zadowolony i cieszy też drugi czas „otwarcia"(pierwsze 100 metrów) w pierwszym biegu na 500 metrów. Była to raczej słaba strona ostatnio, ale wystarczyło parę drobnych zmian, by zaobserwować wyraźną poprawę. Drugie 500 metrów to festiwal błędów z mojej strony. Nie było tego raczej widać okiem kamery, ale sam dokładnie wiem gdzie były błędy i postaram się tego nie powtórzyć. Cieszą dwa solidne biegi na dystansie dwukrotnie dłuższym i wykonanie wszystkiego co miałem zaplanowane na te biegi. 

Korso Sanockie: Dziwny jest ten sezon, jak i dziwne codzienne życie w pandemicznym chaosie. Jak się w tym wszystkim odnajdujesz, biorąc pod uwagę treningi, starty, zgrupowania?

Piotr Michalski: Od samego początku postanowiłem, że potraktuje ten sezon jako próbę generalną przed sezonem olimpijskim. Tym bardziej, że nawet nie wiedzieliśmy czy sezon się w ogóle odbędzie. Na szczęście możemy się ścigać, więc jest to dla mnie możliwość sprawdzenia wielu rzeczy, na które nie będę mógł sobie pozwolić w sezonie olimpijskim. Głównie skupiam się na technice i przygotowaniu swojego ciała. Co zrobić lub czego nie robić na rozgrzewce i na lodzie. Generalnie szukanie rozwiązań, na których będę mógł budować formę olimpijską. Żebym nie był źle zrozumiany, to dodam, że nie lekceważę żadnego ze startów, tylko podchodzę do tego bez narzucania sobie presji i z luźną głową. Jak będzie dobrze to super, a jak nie to będę próbował następnym razem. 

Korso Sanockie: Na którym dystansie z dwóch sprinterskich lepiej się czujesz, 500 czy 1000 metrów? Na którym masz większą szansę w rywalizacji z innymi zawodnikami? 

Piotr Michalski: Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Uwielbiam 500 metrów, bo to dystans, w którym trzeba być bardzo szybkim i precyzyjnym. Każdy błąd to nieodwracalna strata. Przypomina mi to kwalifikacje w mojej ukochanej Formule 1. Natomiast 1000 metrów zawsze było moją mocną stroną, jednak do walki o najwyższe miejsca jeszcze mi trochę brakuje. Szczególnie chodzi tu o tempo na ostatnim okrążeniu. 

Korso Sanockie: Słynny tor w holenderskim Heerenveen bez kibiców. Chyba było to dla Was zawodników dość surrealistyczne przeżycie?

Piotr Michalski: Z jednej strony na Thialfie zawsze można było liczyć na kibiców i świetną atmosferę. Z drugiej strony jesteśmy przyzwyczajeni do pustych trybun w innych częściach świata, bo tak słabe jest zainteresowanie naszymi startami. Mimo wszystko puste trybuny na torze w Heerenveen to smutny widok.

Korso Sanockie: Dziękuje serdecznie za rozmowę. Życzę sukcesów w kolejnych startach.

Piotr Michalski: Dziękuje bardzo. Pozdrawiam wszystkich kibiców. 

Rozmawiał: Bartosz Romanek. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    igrek

    Z czym jak z czym,ale z tym,że nie ma kibiców na trybunach,panczeniści nie powinni mieć problemów.Kiedy nie było pandemii,trybuny też świeciły pustkami.Hahaha!!!