Wyprawa do Tomaszowa Lubelskiego była dla sanockich bokserów sprawdzianem z najwyższej półki. Trenerzy i kibice mogą być dumni – Street Autonomy Sanok godnie reprezentowało miasto na tle mocnych przeciwników z regionu i kraju.
reklama
Ambitna postawa sanoczan
W ringu zobaczyliśmy trzech reprezentantów sanockiego klubu. Każdy z nich musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności:
reklama
- Borys Gerent skrzyżował rękawice z medalistą Mistrzostw Polski. Mimo ambitnej postawy i determinacji, tym razem musiał uznać wyższość bardziej utytułowanego przeciwnika.
- Prawdziwy chrzest bojowy przeszedł Jakub Majewski. Choć był to dopiero jego drugi pojedynek w karierze, stanął naprzeciw rywala z ogromnym bagażem doświadczeń (ponad 20 stoczonych walk). Mimo przegranej, Jakub pokazał charakter, a lekcja wyniesiona z tego starcia z pewnością zaprocentuje w jego dalszym rozwoju.
reklama
Efektowne zwycięstwo Sikory
reklama
Najlepszym wynikiem pochwalić się może Aleksander Sikora. Sanoczanin nie pozostawił złudzeń sędziom i kibicom, pewnie wygrywając swoją walkę przed czasem. Jego dominacja w ringu i kończący cios były jednym z jasnych punktów całej gali.
„Zostawili w ringu serce”
Klub Street Autonomy Sanok w mediach społecznościowych podsumował występ swoich podopiecznych krótko:
– Nasz klub reprezentowało trzech zawodników, którzy zostawili w ringu dużo serca i charakteru! Gratulacje dla całej trójki za odwagę i zaangażowanie - czytamy w komunikacie klubu na facebooku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.