reklama

Kickboxerka z Podkarpacia stanęła na najwyższym stopniu podium

Opublikowano:
Autor: MJ

Kickboxerka z Podkarpacia stanęła na najwyższym stopniu podium - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
SportKickboxerka Karolina Dziedzic-Gruszowska Diamentu Pstrągowa zdobyła swój pierwszy Puchar Świata w formule full contact. W finale w Dublinie (IRL) o sukcesie zadecydowała niesamowita szarża Karoliny w końcówce walki.

Karolina Dziedzic-Gruszowska: Zaczynała w wieku 10 lat i do dziś jest w klubie Diament Pstrągowa. Wychowanka i podopieczna trenera Jerzego PilarzaOd 2009 roku w Kadrze Narodowej w Kickboxingu Full Contact. Mistrzyni Świata. Multimedalistka Mistrzostw Europy, wielokrotna Mistrzyni Polski.

 

Karolina (kat. 70 kg), jako zawodniczka rozstawiona, rozpoczęła od półfinału. Jej pierwszą rywalką była Niemka Theda De Jong Posthumus.

– Półfinał miałam pod pełną kontrolą. Po każdej rundzie miałam bezpieczną przewagę. Pierwsza i druga runda były bardzo dyniczne z mojej strony, a trzecia jak to trzecia – bronienie wyniku i luz.- powiedziała po zwycięstwie Karolina Dziedzic-Gruszowska

W finale przeciwniczką zawodniczki z Pstrągowej była Thea Vatshelle (NOR).

W finale jak zwykle zapewniłam trenerom i całej kadrze niezłą dawkę emocji. – śmieje się Karolina i dodaje: – Cała walka wyglądała bardzo dobrze, ale po każdej rundzie był jeden lub dwa małe punkty na korzyść mojej rywalki. Gdy zostało 15 sekund do końca ostatniej rundy, trener z narożnika krzyknął: „Dziedzic! Jeden punkt! Dawaj!” i dosłownie rzuciłam się na moją przeciwniczkę, zasypując ją ciosami. Dzięki temu, rzutem na taśmę, walka skończyła się 3:0 dla mnie. – powiedziała podekscytowana zdobywczyni Pucharu Świata.

Dla Karoliny Dziedzic-Gruszowskiej to trzeci medal Pucharu Świata, ale pierwszy raz stanęła na najwyższym stopniu podium.

 

Źródło: podkarpackisport.pl

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo