Niezwykłe odkrycia na dnie bieszczadzkiego morza
Opadająca woda ujawniła zapomniany świat z 1968 roku, kiedy to utworzenie zbiornika bezpowrotnie zalało lokalne miejscowości. W rejonach takich jak Wołkowyja, Rajskie czy Chrewt spacerowicze mogą dziś dostrzec wyraźne podmurówki dawnych domów, fragmenty piwnic oraz pozostałości po dawnych gospodarstwach.
W Wołkowyi spod tafli wyłoniły się ruiny dawnego kościoła wraz z fundamentami towarzyszących mu budynków sakralnych. O skali zjawiska świadczy fakt, że boja, która przez dziesięciolecia dryfowała na wodzie i wyznaczała miejsce zatopionej świątyni, znalazła się teraz całkowicie na suchym lądzie. Ponadto na wyschniętym dnie wyraźnie zarysowały się dawne traktaty drogowe, którymi niegdyś poruszali się mieszkańcy tych okolic.
Obok historycznych pamiątek sprzed lat, odsłonięte dno ujawniło również kilkadziesiąt lat osadów, mułu oraz współczesnych śmieci. W reakcji na tę sytuację zorganizowano już akcje sprzątania z udziałem wolontariuszy, którzy porządkują odsłonięty teren.
Przyczyny kryzysu: dlaczego woda w jeziorze tak mocno opadła?
Za drastyczny spadek poziomu wód odpowiada długotrwała susza atmosferyczna i hydrologiczna, wysokie temperatury oraz ujemny bilans wodny. Dopływ zasilających zbiornik rzek – Sanu i Solinki – spadł do absolutnego minimum. Jednocześnie zapora wodna musi stale odprowadzać określoną ilość cieczy ze względów technologiczno-retencyjnych.
Sytuacja w bieszczadzkich zatokach a stan zapory
Choć skala zjawiska robi ogromne wrażenie, eksperci uspokajają, że doniesienia o całkowitym wyschnięciu zbiornika są mocno przesadzone. Opisywane zjawisko dotyczy przede wszystkim płytszych zatok i odnóg jeziora. Natomiast przy samej zaporze głębokość wciąż sięga kilkudziesięciu metrów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.