Reklama

Czy w Bieszczadach znajdują się jeszcze upowskie skarby?

Opublikowano: 26 stycznia 2021 14:58
Autor: Asia Paś/JC | Zdjęcie: Przystanek Historia

foto Przystanek Historia

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

bieszczady Są w Bieszczadach tajemnice nieodkryte do dziś. Jedną z nich są upowskie skarby

Historia ta zaczyna się w roku 1948. Miałem wtedy 10 lat - wspomina pan Czesio. Mieszkaliśmy wtedy na obrzeżu wsi Radoszyce. Wojsko prowadziło przez wieś ujętych banderowców. Do niedawna panowie życia i śmierci  na tych ziemiach teraz szli brudni, nieogoleni... W jednym z nich rozpoznaliśmy syna sąsiada. Potem w gazecie ojciec przeczytał wzmiankę o procesie i wyrokach, jakie zapadły.

Minęły lata...Był rok 1968 lub 1969, listopadowy zimny wieczór. Ktoś zapukał do drzwi. Poznałem go od razu pomimo upływu lat. "Poznajesz mnie? - zapytał. Skinąłem potakująco głową. "Potrzebuję szpadel, a twoja żona niech naszykuje prowiantu na kilka dni." Ciarki przeszły mi po plecach. Z obórki przyniosłem szpadel i podałem mojemu ,,sąsiadowi".

W domu opowiedziałem żonie o całej sytuacji. Do rana nikt  z nas nie zmrużył oka. Bladym świtem obok obórki leżał szpadel, a pod nim 3 złote pięciorublówki. Nie ukrywam, że kusiło mnie... Postanowiłem jednak odnieść monety na komisariat i opowiedzieć  całą historię.

Domyślałem się, że złoto pochodzi z banderowskiej skrytki i ocieka krwią niewinnych ofiar. (...)  CZYTAJ DALEJ »

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.