Karolina Wanielista ukończyła ekonomię, ale sztuka od zawsze była obecna w jej życiu.
– W dzieciństwie chodziłam do ogniska muzycznego i uczyłam się gry na fortepianie. Potrafię też grać na skrzypcach
– mówi.
Dziewięć lat temu mieszkanka Zarszyna postanowiła zmienić swoje życie. Zaczęła samodzielnie uczyć się różnych technik artystycznych przy pomocy Internetu, książek lub uczęszczając na różne warsztaty. Spróbowała m.in. malarstwa, pisania ikon, rysunku, mas plastycznych czy decoupage’u. Szybko okazało się, że po babci, która malowała obrazy, odziedziczyła artystyczny talent.
Karolina w trakcie pracy/fot. Facebook/Karo xart
Jednak to sztuka tatuażu skradła Karolinie jej serce.
- Zaczęło się od tego, że chciałam zrobić sobie tatuaż, ale czas oczekiwania na jego wykonanie był długi. Wpadłam więc na pomysł, że sama go sobie zrobię
– wspomina.
Zapisała się do jednej ze szkół w Rzeszowie na naukę tatuowania. Później w tej samej placówce zrobiła kurs makijażu permanentnego.
– Uczyłam się od podstaw. Duży nacisk kładziono na rysunek, który jest najważniejszy w tatuowaniu. Uczyliśmy się też obsługi maszynki, jak głęboko wbijać igłę w skórę, jak dopasować wzór do ciała.
Od samego początku Karolina bardzo dużo ćwiczyła w domu.
- Kupiła maszynkę i każdego dnia uczyłam się tatuowania na sztucznych skórkach. Jednym z moich pierwszych projektów była postać Venoma, którą mam do tej pory.
Jej pierwszą klientką była ona sama.
– Zrobiłam sobie tatuaż na stopie. Do tej pory zostało mi to, że jak kupuję nową maszynkę do tatuażu, najpierw wypróbowuję ją na sobie. Mam trzy takie urządzenia, ale tatuaży mam więcej
– śmieje się.
Wskazuje na kolorowy, kwiatowy tatuaż na dłoni i na biały w postaci oka, który znajduje się na nadgarstku.
– Mam też dmuchawiec z sercem i dwoma odlatującymi ptakami, które symbolizują moje dzieci
– tłumaczy.
Przykładowe tatuaże wykonane przez Karolinę/fot. Facebook/Karo xart
Sztuka tatuażu tak bardzo wciągnęła Karolinę, że po ukończeniu kursu założyła firmę Karo xart. Tatuowanie stało się dla niej sposobem na życie.
- Moje dzieci, partner, rodzina i przyjaciele zawsze mi kibicowali. To bardzo ważne, bo praca artystyczna wymaga czasem dużo wyrzeczeń. Daje za to ogrom satysfakcji i zadowolenia.
Jak wyglądają zlecenia? Na początku zarszynianka wykonuje projekt według wskazówek klienta. Następnie ustalają termin i cenę, która zależy od tego, jakiej wielkości ma być tatuaż, jaką techniką zostanie wykonany i jaki jest stopień jego trudności. Gdy wszystko zostanie zatwierdzone - czas na tatuaż.
– Nakładam kalkę na skórę i odbijam wzór. Czasem dodatkowo domalowujemy, co trzeba. Następnie wprowadzam tusz pod skórę za pomocą odpowiednio dobranych igieł
– tłumaczy.
Wykonany tatuaż trzeba oczywiście zabezpieczyć.
– Posmarować odpowiednią maścią lub kremem do tatuaży i unikać słońca oraz dłuższych kąpieli przez minimum 14 dni.
Rodzajów i technik tatuaży jest bardzo wiele.
– Są na przykład tatuaże minimalistyczne, old school lub realistyczne. Mogą być czarne, białe lub kolorowe. Delikatne lub bardziej złożone, skomponowane z wielu elementów. Mogą nawiązywać do rysunków ołówkiem lub akwarelowych obrazów.
Rękaw wykonany przez Karolinę/ fot. Facebook/Karo xart
Karolina najbardziej lubi wykonywać delikatne tatuaże w stylu fineline, ale lubi też realizm i blackwork, kocha wyzwania. A każdy tatuaż to inna historia.
– Miałam klienta, który zażyczył sobie wykonanie rękawa zaledwie w tydzień, chociaż takie potężne tatuaże robi się etapami. Udało nam się go wykonać w sześć dni. Przedstawiał skrzydło, kawałek lasu, sowę i wojownika.
Bardzo wiele osób chce mieć na skórze jakiś ważny dla siebie symbol np. upamiętniający osobę zmarłą albo imiona dzieci.
Mieszkanka Zarszyna wykonuje autorskie projekty, zdarza się także, że robi covery, czyli przerabia stare dziary.
– Ostatnio przekształcałam starego tygrysa w nowego, w całkiem innej odsłonie, przerabiałam również stary tatuaż przedstawiający kotwicę. Klienta namówiły dzieci. Stary tatuaż był z czasów wojska. Krzywy i wyblakły. Przerobiłam go tak, jak chciał, na większą kotwicę z inicjałami żony. Był bardzo zadowolony.
Cover tatuażu wykonany przez Karolinę/ fot. Facebook/Karo xart
Karolina zwraca uwagę, że postrzeganie tatuażu diametralnie zmieniło się przez ostatnie lata, a i sami klienci nie kończą tylko na jednej dziarze.
– Kiedyś tatuaż kojarzył się z kryminalistami. Teraz to się bardzo zmieniło. Obecnie jest to forma zdobienia ciała, taka jak farbowanie włosów czy wykonanie manicure. Tatuaż stał się bardzo akceptowalny w społeczeństwie.
Z usług tatuażystki korzystają osoby w różnym wieku.
– Częściej są to kobiety. Jedna z moich klientek miała ponad 60 lat. Stwierdziła, że jeśli teraz nie odważy się zrobić sobie tatuażu, to kiedy.
Klienci rzadziej tatuują nogi, najchętniej - ramiona i ręce / fot. Facebook/Karo xart
Tatuowała różne części ciała.
- Najczęściej klienci wybierają ręce, rzadziej nogi czy plecy. Są miejsca, których nigdy nie wytatuowałabym, np. twarz oraz takie tatuaże, których nie wykonałabym, np. obraźliwe czy bardzo wulgarne.
Klienci różnie reagują na ból.
– Miałam klienta, który bał się widoku krwi i igły. Wystarczyła jednak rozmowa, która go uspokoiła i wszystko fajnie wyszło. Można też w ostateczności podać znieczulenie w postaci żelu. Mi ból przy robieniu tatuażu przypomina delikatne rozcinane skóry. Wiadomo na ciele są mniej lub bardziej bolesne miejsca. Na przykład bardziej boli w okolicach zgięć i kości.
Obecnie Karolina uczy się tatuażu akwarelowego.
– Tę technikę wykonuje się za pomocą delikatnych linii i rozmytych kolorów.
Karolina lubi wykonywać delikatne tatuaże przypominające rysunki/ fot. Facebook/Karo xart
Mieszkanka Zarszyna uwielbia wykonywać tatuaże, ale to nie jest jej jedyne zajęcie. Sztuka stała się nieodzowną częścią jej życia. Cały czas maluje obrazy i tworzy rękodzieło, m.in. ozdoby świąteczne. Lubi też przerabiać stare rzeczy. Jest autorką namalowanych postaci z bajek w Bajkowej Krainie w Odrzechowej. Marzy o zorganizowaniu wystawy swoich obrazów.
Zrobiła też kurs arteterapii, czyli terapii przez sztukę. Prowadziła kilka zajęć dla dzieci w Gminnym Ośrodku Kultury gminy Zarszyn. W przyszłości chciałaby zorganizować cykliczne warsztaty artystyczne dla najmłodszych, a dla kobiet warsztaty z kreatywności.
– Bardzo dużo osób nie wie, jak się zrelaksować czy wyciszyć po ciężkim dniu. Można to zrobić poprzez sztukę i wykonywanie fajnych, kreatywnych rzeczy.
Tatuażystka z Zarszyna maluje też obrazy / fot. Facebook/Karo xart
Działalność Karoliny możecie śledzić na jej Facebooku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.