Ministerstwo nakazuje bezwzględne kontrole PIP
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, stojąca na czele resortu rodziny, wystosowała oficjalne pismo do Głównego Inspektora Pracy, Marcina Staneckiego. Zażądała w nim zmasowanych i wzmożonych kontroli w zakładach pracy na terenie całego kraju. Decyzja ta podyktowana jest błyskawicznie zbliżającą się falą tropikalnych upałów, podczas których słupki rtęci mają sięgać blisko 40 stopni Celsjusza.
Stanowisko resortu w tej sprawie jest bezkompromisowe, co szefowa ministerstwa ujęła w swoim oficjalnym komunikacie:
"Zwróciłam się do Głównego Inspektora Pracy o wzmożone kontrole w zakładach pracy w związku z nadchodzącymi upałami. Praca w tak ekstremalnych warunkach to ogromne obciążenie dla organizmu. Apeluję do pracodawców o bezwzględne przestrzeganie przepisów i zapewnienie pracownikom odpowiednich warunków – dostępu do wody, zacienionych miejsc, a tam gdzie to możliwe, skracania czasu pracy" – podkreśliła ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Z pism urzędowych i słów samej ministry wynika wprost, że taryfy ulgowej dla lekkomyślnych przedsiębiorców nie będzie, a inspektorzy mają rygorystycznie weryfikować zasady BHP.
Darmowa woda dla pracowników. Kiedy to obowiązek szefa?
Gdy z nieba leje się żar, odpowiednie nawodnienie organizmu to podstawa. Przepisy w Polsce precyzyjnie określają, kiedy pracodawca ma obowiązek zapewnić załodze nielimitowany i stały dostęp do bezpłatnej wody pitnej. Zależy to bezpośrednio od miejsca wykonywania obowiązków służbowych:
- 25 stopni Celsjusza – od tej temperatury woda przysługuje osobom pracującym na otwartej przestrzeni, np. w branży budowlanej, rolnictwie, firmach kurierskich czy przy utrzymaniu zieleni miejskiej.
- 28 stopni Celsjusza – to ustawowa granica dla osób zatrudnionych wewnątrz budynków, takich jak biura, magazyny czy hale produkcyjne.
Ilość dostarczanych płynów musi w pełni zaspokajać potrzeby wszystkich pracowników w danym zakładzie.
Szklarnia w biurze i praca na słońcu pod lupą inspektorów
Weryfikacje PIP nie ograniczą się jedynie do sprawdzania dostępu do wody. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Rodziny, urzędnicy wezmą pod lupę szerokie spektrum warunków pracy w ekstremalnych temperaturach. Przedsiębiorcy, których kadry pracują na świeżym powietrzu, muszą zagwarantować im specjalne, zadaszone i zacienione miejsce, gdzie będą mogli bezpiecznie odpocząć.
O swoje prawa mogą powalczyć również pracownicy biurowi, których miejsca pracy bywają nadmiernie nagrzane. Inspektorzy skontrolują, czy okna w takich budynkach posiadają odpowiednie zabezpieczenia przed słońcem, na przykład wewnętrzne żaluzje, rolety czy inne systemy izolujące wnętrza przed promieniami. Lekceważenie tych konkretnych wymogów to dla pracodawcy prosta droga do otrzymania mandatu.
Krótszy dzień pracy przez upał? Twoja pensja jest bezpieczna
Resort pracy w oficjalnym stanowisku wyraźnie przypomina również o dodatkowych, legalnych narzędziach, z których mogą skorzystać pracodawcy, by ulżyć przemęczonej załodze. Szef ma pełne prawo jednostronnie skrócić dzienny czas pracy lub zarządzić dodatkowe przerwy na regenerację w trakcie trwania zmiany.
Co jest kluczowe z perspektywy domowego budżetu każdego zatrudnionego? Krótsza praca nie oznacza mniejszych zarobków. Zgodnie z prawem, jeśli przełożony zlituje się nad pracownikami i pozwoli im zakończyć pracę wcześniej ze względu na uciążliwy skwar, nie ma prawa potrącić im za to ani jednej złotówki z należnego wynagrodzenia. Pełna wypłata jest w takiej sytuacji gwarantowana i pozostaje całkowicie nienaruszona.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.