Niedźwiedzie blisko domów. Mieszkańcy boją się o bezpieczeństwo
Sytuacja w Niebieszczanach staje się coraz bardziej napięta. Od trzech dni wieś jest regularnie nawiedzana przez niedźwiedzie, które opuściły swoje naturalne, leśne środowisko. Drapieżniki pojawiają się bezpośrednio na polach uprawnych oraz w bardzo bliskiej odległości od gęstej zabudowy mieszkalnej.
Obecność tak dużych zwierząt budzi uzasadniony niepokój wśród lokalnej społeczności. Rolnicy obawiają się wyjścia do codziennych prac polowych ze względu na wysoką trawę i zboża, które ograniczają widoczność. Pojawiają się także pytania o bezpieczeństwo dzieci w kontekście zbliżających się wakacji oraz dorosłych wracających do domów z pracy. Jak podkreślają lokalne władze, Niebieszczany istnieją w tym samym miejscu od ponad 650 lat i to nie ludzka zabudowa wkracza do lasu, lecz dzika zwierzyna coraz śmielej wchodzi między gospodarstwa.
Sołtys reaguje: Wniosek o odstrzał trafi do GDOŚ
W obliczu braku realnych działań ze strony urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne, sołtys Niebieszczan podjął stanowczą decyzję. Argumentując to swoim statutowym obowiązkiem dbania o życie i zdrowie mieszkańców, zapowiedział złożenie oficjalnego wniosku do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ).
Wniosek dotyczy wydania natychmiastowej zgody na odstrzał dwóch osobników niedźwiedzia brunatnego, które stwarzają największe zagrożenie. Przedstawiciele wsi wprost zaznaczają, że ewentualna odmowna decyzja ze strony GDOŚ będzie dla lokalnej społeczności jasnym sygnałem, jak centralne instytucje wyceniają bezpieczeństwo obywateli.
Gdzie są parlamentarzyści? Wspomnienie tragedii w Płonnej
Problem z drapieżnikami w powiecie sanockim nie jest nowy, co potęguje frustrację mieszkańców. W publicznym apelu sołtysa pojawiają się pytania skierowane do posłów z naszego regionu o ich zaangażowanie i konkretne działania w tej sprawie.
W kontekście obecnego kryzysu przypomniano także dramatyczne wydarzenia z przeszłości, do których doszło w pobliskiej Płonnej. Mieszkańcy zadają publiczne pytania, ile jeszcze podobnych tragedii musi się wydarzyć, aby państwo i podległe mu organy zaczęły skutecznie chronić ludzi przed zagrożeniem ze strony dzikich zwierząt. Do tematu będziemy wracać, gdy tylko pojawi się odpowiedź Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.