Kluczowy punkt obrad – przyszłość Sportowego Sanoka
21 sierpnia 2025 roku w Urzędzie Miasta Sanoka odbyła się 30. nadzwyczajna sesja Rady Miasta IX kadencji. Najważniejszym punktem posiedzenia był wniosek burmistrza dotyczący zbycia akcji spółki Sportowy Sanok S.A..
Projekt uchwały zakładał możliwość sprzedaży do 100% udziałów posiadanych przez gminę, a trybem zbycia miały być negocjacje z zaproszeniem. Jak podkreślano podczas obrad, konieczność uzyskania zgody Rady Miasta wynika z ustawy o gospodarce komunalnej.
Dyskusja wokół sprzedaży
Radny Robert Płaziak przypomniał, że już rok wcześniej proponował inne rozwiązanie.
– Około roku temu sugerowałem emisję nowych akcji w wysokości około miliona złotych w serii B i spieniężenie ich. Dziś burmistrz przedstawia inny pomysł. Jestem skłonny go poprzeć, ale pod pewnymi warunkami
– mówił.
Jego zdaniem podstawowym problemem jest brak dokumentów regulujących korzystanie przez spółkę z obiektów MOSiR oraz brak umowy inwestycyjnej, która zabezpieczałaby jej działalność w przyszłości.
– Jeżeli tych dwóch dokumentów nie będzie, istnieje ryzyko, że spółka nie przetrwa, a sytuacja z poprzednich lat, gdy inne podmioty zostawały z długami wobec ZUS czy urzędu skarbowego, może się powtórzyć
– ostrzegał Płaziak.
Odpowiedź burmistrza
Burmistrz Tomasz Matuszewski stanowczo bronił proponowanego rozwiązania.
– To nie jest mój kaprys, lecz wynik rozmów z zarządem spółki. Od miesięcy trwają negocjacje, a przyszły inwestor ma przejąć zobowiązania i zapewnić stabilne finansowanie. Miasto, będąc w programie naprawczym, nie może dziś dłużej utrzymywać drużyny zawodowej
– podkreślał.
Odnosząc się do zarzutów radnego Płaziaka, dodał:
– Mówienie, że za rok sytuacja się powtórzy, to straszenie mieszkańców. Umowy będą skonstruowane tak, by inwestor wziął na siebie odpowiedzialność. Naszym zadaniem jest stworzyć takie warunki, aby hokej w Sanoku mógł się rozwijać, a nie gasnąć.
Różne spojrzenia radnych
Przewodniczący rady Sławomir Miklicz zaznaczył, że z punktu widzenia Rady lepsze byłoby pozostawienie symbolicznej części udziałów w spółce.
– Nawet 5 czy 10 procent akcji dawałoby nam legitymację, by wspierać klub choćby w zakresie udostępniania lodowiska. Jednak skoro burmistrz i zarząd spółki przedstawiają inne rozwiązanie, zagłosuję za, bo liczy się przyszłość drużyny
– stwierdził.
Z kolei Jerzy Domaradzki pytał, czy pieniądze ze sprzedaży zostaną przeznaczone na konkretne cele.
– Czy środki uzyskane z transakcji mogą trafić np. na stypendia sportowe dla młodzieży albo dowozy dzieci?
– pytał.
Odpowiadając, skarbnik miasta zaznaczyła, że będą one dochodem własnym gminy, a ich przeznaczenie określi Rada Miasta.
Radny Bogusław Kmieć zwracał uwagę na potencjalne problemy w przyszłości:
– sprzedaż 100% akcji spółki oznacza jej pełną prywatyzację. To może utrudnić miastu dalsze wspieranie drużyny. Jednak ze względu na ograniczony czas i konieczność zapewnienia drużynie startu w lidze, zagłosuję za projektem
– powiedział.
Zmiana w regulaminie i decyzja Rady
W trakcie sesji przyjęto także wniosek formalny radnego Roberta Płaziaka, zgodnie z którym do zespołu wybierającego inwestora wejdzie dwóch przedstawicieli Rady Miasta Sanoka. Zapis został doprecyzowany tak, aby byli to radni wyłonieni przez Komisję Oświaty, Kultury, Sportu i Turystyki.
Po burzliwej dyskusji radni przystąpili do głosowania. Uchwała o zbyciu akcji Sportowego Sanoka została przyjęta 14 głosami „za”, przy jednym wstrzymującym się i braku głosów przeciwnych.
Przyszłość sanockiego hokeja
Decyzja otwiera drogę do sprzedaży akcji spółki Sportowy Sanok S.A. i wyboru nowego inwestora. Jak podkreślali zarówno burmistrz, jak i część radnych, najważniejsze jest, by drużyna mogła przystąpić do nadchodzącego sezonu i rozwijać się w kolejnych latach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.