Zwolnienie po 23 latach pracy
Podczas rozmowy dr Korobczenko poinformował, że decyzja o jego zwolnieniu zapadła nagle. Jak powiedział, został odwołany przez burmistrza Tomasza Matuszewskiego w ciągu kilku minut i obecnie przebywa na trzymiesięcznym wypowiedzeniu bez obowiązku świadczenia pracy.
– Zostałem zwolniony bardzo szybko, w ciągu dosłownie kilku minut przez burmistrza. Jestem w okresie wypowiedzenia, ale nie mogę wykonywać obowiązków – płacą mi, ale nie mogę pracować
– relacjonował były dyrektor.
Jak wyjaśnił, poza funkcją kierowniczą był również lekarzem rodzinnym, prowadzącym około 2 tysięcy pacjentów. Podkreślił, że decyzja o jego odsunięciu oznacza, iż wielu mieszkańców miasta zostało nagle pozbawionych opieki medycznej.
„Pacjenci zostali bez lekarzy”
Dr Korobczenko wskazał, że w związku z jego odejściem część pacjentów szuka obecnie nowych placówek, do których mogliby się przepisać.
– Większość pacjentów prowadziłem od kilkunastu, a niektórych nawet ponad 20 lat. Dziś ci ludzie nie mają swojego lekarza rodzinnego
– powiedział.
Jak zaznaczył, sam nie ma możliwości udzielania porad czy wystawiania recept, ponieważ obowiązuje go zakaz świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Dodał również, że po jego odejściu z pracy wypowiedzenia złożyło jeszcze dwóch lekarzy, co może doprowadzić do pogorszenia dostępności świadczeń w miejskim ZOZ.
Spór o finanse i transport sanitarny
W rozmowie pojawił się także temat kondycji finansowej miejskiego ZOZ-u oraz kwestia transportu sanitarnego. Dr Korobczenko odparł zarzuty dotyczące niegospodarności, twierdząc, że w momencie jego odejścia zakład dysponował znacznymi środkami finansowymi.
– Na koncie ZOZ-u było blisko dwa miliony złotych. Mówienie o złej sytuacji finansowej jest nieprawdziwe
– podkreślił.
Były dyrektor odniósł się również do decyzji o przekazaniu miejskiego transportu medycznego podmiotom prywatnym. Jego zdaniem przedstawiona przez nową dyrekcję analiza opłacalności była błędna i nie odzwierciedlała faktycznej sytuacji.
– Transport był budowany z myślą o długoterminowym zysku i służbie mieszkańcom, nie powinno się oceniać go po kilku miesiącach działania
– zaznaczył.
Zarzuty wobec nowego kierownictwa
Podczas rozmowy dr Korobczenko krytycznie odniósł się do działań obecnej dyrektor miejskiego zakładu, zarzucając jej brak doświadczenia w prowadzeniu podstawowej opieki zdrowotnej. Wskazywał też na nieścisłości w analizach finansowych oraz błędy dotyczące funkcjonowania transportu sanitarnego.
Z jego relacji wynika, że nowa dyrekcja miała plan przekazania transportu prywatnym podmiotom, co – jak ocenił – może oznaczać osłabienie publicznego systemu usług medycznych w mieście.
„Nie mogę pracować, choć mi płacą”
Były dyrektor przyznał, że obecnie pozostaje bez zajęcia, mimo że wciąż formalnie jest zatrudniony.
– Nie mogę przyjmować pacjentów, nie mogę wystawiać recept. To bardzo trudna sytuacja, szczególnie że wielu ludzi zostało bez lekarza
– mówił w trakcie programu.
Podkreślił również, że przez 23 lata pracy podlegał pięciu burmistrzom, ale nigdy wcześniej nie spotkał się z podobnym sposobem rozwiązania współpracy.
Odpowiedzi na zarzuty
Według słów dr. Korobczenki, powodem jego zwolnienia miała być rzekoma niegospodarność, z czym stanowczo się nie zgadza.
– Nie widzę żadnych merytorycznych podstaw tej decyzji. Burmistrz po prostu chciał, bym odszedł
– stwierdził.
Dodał, że w sprawie pewnych kwestii związanych z funkcjonowaniem ZOZ-u prowadzone jest postępowanie prokuratorskie, dlatego nie chciał szczegółowo komentować tych wątków.
Pierwszy odcinek cyklu „Sanockie kontrowersje”
Transmisja, która odbyła się 7 listopada, była pierwszym odcinkiem nowego cyklu „Sanockie kontrowersje” emitowanego na stronie Transparentny Sanok. Organizatorzy zapowiedzieli, że program ma być realizowany regularnie i ma poruszać tematy istotne dla mieszkańców miasta.
Na zakończenie prowadzący zaprosił widzów do przesyłania propozycji kolejnych gości i tematów, które powinny zostać poruszone w następnych odsłonach programu.
Całość rozmowy można obejrzeć na profilu Transparentny Sanok w serwisie Facebook.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.