Szpitalny Oddział Ratunkowy i woda. Dramatyczny przebieg głodówki
Protest głodowy w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Sanoku, trwający od 8 października, znacząco przybrał na sile. W poniedziałek liczba jego uczestników przekroczyła 50 osób. Do akcji dołączają reprezentanci kolejnych grup zawodowych, a protestujący podjęli decyzję o zaostrzeniu formy sprzeciwu i spożywaniu wyłącznie wody.
Długotrwały brak pożywienia wywołuje poważne skutki zdrowotne. Część protestujących wymagała interwencji medycznej, jedna osoba zrezygnowała z głodówki ze względów zdrowotnych, a kolejny uczestnik po nagłym pogorszeniu samopoczucia został przetransportowany na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Mimo wycieńczenia organizmu personel wciąż wykonuje swoje codzienne obowiązki zawodowe. Po zakończeniu dyżurów przy łóżkach pacjentów pracownicy wracają do miejsca prowadzenia akcji protestacyjnej.
Protestujących wspierają związkowcy z innych placówek medycznych. Do Sanoka przyjechali przedstawiciele organizacji zakładowych Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie oraz SP ZOZ w Lesku.
Związki nie przyszły na rozmowy. Zarząd analizuje odwołanie dyrekcji
W poniedziałek miało dojść do konfrontacji stanowisk przed Zarządem Powiatu Sanockiego. Na godzinę 9 zaproszono przedstawicieli związków zawodowych oraz dyrekcję placówki. Strona związkowa nie pojawiła się jednak na spotkaniu. W posiedzeniu uczestniczyła jedynie dyrektor Wioletta Kacperska wraz z kadrą zarządzającą.
Starosta sanocki Robert Pieszczoch podkreślił, że celem spotkania było bezpośrednie skonfrontowanie obu stron i rozwiązanie konfliktu. Przekazał również, że zarząd nie wyklucza odwołania dyrektor szpitala, ale ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Kolejną próbę podjęcia rozmów ze związkowcami zaplanowano na środę na godzinę 9.
Podczas posiedzenia starosta wyraził głębokie zaniepokojenie sytuacją, powołując się na ekspertyzy prawne. Zgodnie z zaprezentowanymi opiniami, dopuszczanie do pracy personelu prowadzącego protest głodowy może stanowić naruszenie obowiązujących przepisów prawa.
Restrukturyzacja i gigantyczne długi. Dyrekcja odpiera zarzuty
Podczas poniedziałkowego posiedzenia zaprezentowano aktualne dane dotyczące zwolnień i sytuacji finansowej SP ZOZ w Sanoku, którego zadłużenie przekracza 200 milionów złotych. Z informacji dyrekcji wynika, że restrukturyzacja objęła do tej pory około 80 osób – 65 pracowników odeszło (głównie na emeryturę), a kolejnym 20 wręczono wypowiedzenia. Docelowa skala redukcji zatrudnienia ma wynieść od 160 do 200 etatów. Starosta zaznaczył jednak, że wskaźniki te mogą ulec zmianie, co wykazano na przykładzie stanowisk noszowych, z których zwolnień wycofano się po przeanalizowaniu potrzeb oddziałów.
Według informacji przedstawionych przez zarząd, dynamika przyrostu długu uległa zmniejszeniu – ostatni miesięczny wzrost zobowiązań wyniósł około 2,3 mln zł, podczas gdy wcześniej sięgał 4 mln zł.
Dyrektor Wioletta Kacperska poinformowała, że realizuje ustawowe obowiązki i proces restrukturyzacji zgodnie z prawem. Odnosząc się do zarzutów dotyczących braku konsultacji zwolnień ze związkami, wskazała na wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, która miała potwierdzić prawidłowość procedur. Wyjaśniła, że wątpliwości dotyczyły początkowego braku jej podpisów na dokumentach dwóch pracowników, co zostało uregulowane w późniejszych ustaleniach pokontrolnych. Szefowa placówki zadeklarowała, że oczekuje na formalne decyzje Zarządu Powiatu Sanockiego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.