Reklama

Nieoceniona pomoc studentów sanockiej uczelni na przejściu granicznym w Krościenku

Opublikowano: sob, 12 mar 2022 14:35
Autor: | Zdjęcie: Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe SP ZOZ w Sanoku

Nieoceniona pomoc studentów sanockiej uczelni na przejściu granicznym w Krościenku - Zdjęcie główne

foto Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe SP ZOZ w Sanoku

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Od wybuchu wojny na Ukrainie i związanym z tym wzmożonym ruchem na przejściu granicznym w Krościenku, ratownicy medyczni Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego pełnią całodobowe dyżury. Pomagają im w tym studenci Instytutu Medycznego w Sanoku, którzy zdobywają pierwsze poważne doświadczenia zawodowe.

Całodobowe dyżury na przejściu granicznym w Krościenku

Ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego od ponad dwóch tygodni pełnią całodobowe dyżury na przejściu granicznym w Krościenku. Tuż po przekroczeniu granicy pomagają oni osobom skrajnie zmęczonym, wychłodzonym, a niekiedy nawet poważnie chorym. Z punktu widzenia pierwszej pomocy, jest to rozwiązanie, które pozwala udzielać medycznych czynności ratunkowych najszybciej jak jest to możliwe w kontekście prawa międzynarodowego.

W pierwszych dniach, ratownikom prace utrudniała bariera językowa. Na ten apel odpowiedziała jedna z firm elektronicznych, która podarowała załodze karetki translatory obsługujące 30 języków.

Nieoceniona pomoc studentów

Wojny nigdy nie można rozpatrywać w pozytywnych aspektach. Niemniej jednak dzisiaj, po ponad dwóch tygodniach istnienia punktu medycznego Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego na przejściu granicznym w Krościenku, chcemy napisać kilka ciepłych słów o studentach, wolontariuszach z Uczelni Państwowej w Sanoku

– czytamy w mediach społecznościowych BPR.

Niemal od początku konfliktu na Ukrainie, studenci Instytutu Medycznego w Sanoku pełnią dyżury w dzień i w nocy. Zdobywają tym samym pierwsze poważne doświadczenie zawodowe. Studenci, którzy przyjechali studiować do Sanoka z Ukrainy są dzisiaj między innymi tłumaczami.

W serdecznej i koleżeńskiej atmosferze „wchodzą” w naturalny sposób w środowisko ratownicze stając się jego integralną częścią. Nie da się przecenić pomocy, jaką niesie młodość, zaangażowanie i entuzjazm. Wpływa to pozytywnie na samopoczucie uchodźców, którzy często powtarzają, że trafili z piekła do nieba. Widząc ogrom dobra, spontanicznych aktów pomocy, bezinteresownych i bezimiennych Ludzi Dobrej Woli, rodzi się poczucie, że jeszcze jest nadzieja na nowy, lepszy świat. A młodzi ludzie, których piękne postawy kształtują się w obliczu kryzysu humanitarnego, są tego świata przyszłością

– dodają ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy