Spacer i zdjęcie, które słono kosztowały
Do dwóch niezależnych od siebie incydentów doszło w niedzielę, 4 sierpnia, na podkarpackim odcinku granicy polsko-ukraińskiej. W obu przypadkach głównymi bohaterami okazali się obywatele Polski, którzy w trakcie bieszczadzkiego wypoczynku postanowili zlekceważyć obowiązujące prawo.
Jak raportują funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej (BiOSG), pierwszym z zatrzymanych był 35-letni mężczyzna. Jego celem był pieszy spacer dokładnie wzdłuż linii granicy. Co istotne, turysta miał świadomość łamania przepisów, jednak postanowił zaryzykować. Drugi z mężczyzn wszedł na zakazany teren z bardziej prozaicznego powodu – chciał zrobić sobie pamiątkową fotografię.
Obie wycieczki zakończyły się błyskawiczną interwencją patroli z placówek SG w Wetlinie i Ustrzykach Górnych. Zamiast unikalnych wspomnień, mężczyźni otrzymali mandaty karne.
Czerwone tablice to nie sugestia. To bezwzględny zakaz
Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej po raz kolejny apeluje do turystów o rozwagę i czytanie oznakowań w terenie. Na całym obszarze województwa podkarpackiego obowiązuje ścisły zakaz wejścia na pas drogi granicznej.
Służby podkreślają, że nie ma mowy o nieświadomym wkroczeniu na chroniony obszar. Na wszystkich leśnych duktach, ścieżkach dojazdowych oraz w bezpośrednim rejonie granicy państwowej z Ukrainą ustawione są dobrze widoczne, czerwone tablice z jasnymi komunikatami: „Pas drogi granicznej wejście zabronione” oraz „Granica państwa przekraczanie zabronione”. Zignorowanie tych znaków automatycznie wiąże się z dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.
Jak legalnie wędrować przy granicy na Podkarpaciu?
Dla osób, które chcą podziwiać bieszczadzkie krajobrazy bez narażania się na konflikt z prawem, przepisy przewidują wyraźny wyjątek. Zakaz wejścia na pas drogi granicznej nie obowiązuje na tych odcinkach, przez które poprowadzono oficjalne, oznakowane szlaki turystyczne.
Aby urlop w Bieszczadach przyniósł wyłącznie pozytywne emocje, wystarczy trzymać się wytyczonych tras PTTK. To gwarancja bezpieczeństwa, poszanowania dla trudnej służby pograniczników i pewność, że z wakacji przywieziemy legalne zdjęcia, a nie pamiątkę w postaci mandatu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.