Do mrożących krew w żyłach scen doszło w nocy z 16 na 17 grudnia 2024 roku. Pięciu zamaskowanych sprawców włamało się do domu jednorodzinnego, gdzie rozpoczęli trwający wiele godzin koszmar. Napastnicy nie tylko skrępowali domowników, ale użyli wobec właściciela brutalnej siły fizycznej oraz narzędzi takich jak noże i młotek. Aby zmusić ofiarę do wydania kodu do sejfu, sprawcy polewali 49-latka gorącą wodą.
Międzynarodowa obława i zatrzymania
Przełom w śledztwie nastąpił dzięki współpracy podkarpackich policjantów z Biurem Kryminalnym KGP oraz ukraińskimi organami ścigania z obwodu lwowskiego. Funkcjonariusze wytypowali trzech obywateli Ukrainy w wieku 36, 40 i 48 lat.
6 marca 2026 roku Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu dwóch podejrzanych na okres trzech miesięcy. Trzeci z mężczyzn przebywa obecnie poza granicami Polski, jednak jego zatrzymanie pozostaje kwestią czasu. Z domu w Soninie sprawcy zrabowali gotówkę i przedmioty o łącznej wartości przekraczającej 196 tysięcy złotych.
Czy to ta sama grupa uderzyła w Sanoku?
Charakterystyczny sposób działania sprawców – w tym drastyczne tortury z użyciem wrzątku oraz krępowanie ofiar – rzuca nowe światło na podobny, brutalny napad, który miał miejsce w Sanoku. Podobieństwo metod stosowanych przez przestępców jest uderzające, co skłania śledczych do weryfikacji wersji o jednej, wyspecjalizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Podkarpacia.
Prokuratura określa sprawę jako rozwojową. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań, a grupa śledcza powołana przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie wciąż analizuje zebrane dowody pod kątem innych nierozwiązanych spraw z regionu.
Surowe kary za "szczególne udręczenie"
Zarzuty postawione mężczyznom są wyjątkowo ciężkie. Odpowiadają oni nie tylko za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, ale przede wszystkim za pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem. Jest to zbrodnia o bardzo wysokim stopniu społecznej szkodliwości.
Podejrzanym grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności. Obecnie wysiłki policji skupiają się na ustaleniu tożsamości pozostałych dwóch osób, które brały udział w grudniowym napadzie i mogą nadal przebywać na wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.