Reklama

Łucznicy Sanoka

Opublikowano:
Autor:

Łucznicy Sanoka - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łucznicy Sanoka to pasjonaci tradycyjnych łuków drewnianych, to znajomi, którzy spotykają się w wolnej chwili, aby wspólnie spędzić czas. Grupa istnieje od trzech lat i liczy obecnie piętnastu członków.

Jednym z pierwszych, który wstąpił w jej szeregi jest Krzysztof Florczak, informatyk z zawodu. Już jako dziecko przejawiał zamiłowanie do łucznictwa. Jak większość małych chłopców biegał po podwórku z łukiem. Jego bohaterem był wówczas Robin Hood. Lata mijały, ale zamiłowanie do strzelania nie ustąpiło. Na wiadomość, że w Sanoku formuje się grupa osób, która w wolnym czasie udaje się nad San, aby postrzelać do tarczy, od razu zareagował odzewem.

– Zadzwonili do mnie znajomi i spytali, czy nie wybrałbym się z nimi postrzelać – opowiada. – Bez wahania zgodziłem się. Wiedziałem, że w Sanoku działało dawniej Bractwo Rycerskie Ziemi Sanockiej, ale dopiero teraz zdecydowałem się rozwijać swoje hobby.

Na początku grupa liczyła trzy osoby. Dopiero, gdy jej członkowie utworzyli profil na facebooku, o ich pasji dowiedziało się więcej osób.

– Wypatrzył nas nawet Włodek Woźnica z okolic Biecza, który od wielu lat prowadzi grupę łuczników w Rożnowicach – mówi. – Zaprosił nas do siebie, abyśmy wspólnie potrenowali. To był nasz pierwszy wyjazd, który zapoczątkował kolejne.

Więcej w 42 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE