Reklama

KONRAD SZOŁAJSKI: Czy Ziemia już jest płaska?

Opublikowano:
Autor:

KONRAD SZOŁAJSKI: Czy Ziemia już jest płaska? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

TVP SA to narzędzie propagandowe. Nie informuje, a indoktrynuje. To co widzimy i słyszymy wciąż czasem jeszcze nas szokuje, ale jakoś się już przyzwyczailiśmy.

To oczywista oczywistość, że według przekazu naszej telewizji publicznej za wszelkie nieszczęścia odpowiada opozycja i Bruksela, a polski rząd i prezydent robią wszystko najlepiej na świecie i działają w sojuszu z Kościołem. To wzbudza zarazem podziw i zazdrość u wrogów naszej z każdym dniem wspanialszej Ojczyzny. Gdyby tylko Soros i spółka tak ohydnie nie knuli (jak niegdyś w czasach PRL zachodnioniemieccy rewizjoniści Hupka i Czaja), to byśmy już pokazali Unii, gdzie jej miejsce. Niestety to, co z takim trudem udaje się polskim władzom osiągnąć, wciąż psuje ulica i zagranica… A nieszczęsny wirus też skądś do nas przyszedł – wszak nie zrodził się nad Wisłą. Więc właściwie po co nam to całe Schengen? Jakbyśmy mieli zamknięte granice, pewnie w ogóle nie byłoby u nas żadnej epidemii. Tak można streścić to, co nam serwuje TVP. Ale sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje.

Otóż w 1988 roku Andrzej Fidyk nakręcił dokument „Defilada”, ukazujący przywódcę Korei Północnej zgodnie ze wskazaniami tamtejszych władz. Film zrobił wielką karierę, był w Europie odbierany jako satyra na dyktaturę, w której propaganda doprowadzona do absurdu nabrała cech groteski -  widzowie śmiali się, ubawieni orwellowskim stylem narracji.

Czasem mam nieodparte wrażenie, że dziennikarze Wiadomości i TVP Info przypomnieli sobie dokument Fidyka i działają jak Konrad Wallenrod,  po cichu całym sercem sprzyjając… opozycji. Dążą do kompromitacji rządu i prezydenta przez ostentacyjnie okazywaną  nadgorliwość. W ten sposób mrugają do nas, dając do zrozumienia, że to, co muszą robić, nie ma żadnego sensu… Starają się za wszelką cenę - przez nadmiar superlatyw - ośmieszyć Morawieckiego, Dudę a czasem nawet, aż strach to pisać, samego Naczelnika.

Jednak to wszystko, co można sobie wyobrazić przelicytowuje ostatnio edukacja, jaką TVP SA serwuje młodzieży szkolnej.

Wydaje się, że mamy tu do czynienia z dziwną nieporadnością lub… niezwykle perfidną prowokacją. Czyżby ktoś inspirowany "Królem Ubu" Alfreda Jarry pisał na Woronicza edukacyjne scenariusze…? Brednie, które w zdumieniu oglądamy są w istocie komunikatem: nic, co Wam obecnie pokazujemy nie ma żadnego sensu. Czy jest to rozpaczliwy ukryty przekaz, który głosi: nie wierzcie w to, co Wam mówimy? Coś jakby specjalny zakodowany tekst - niczym gryps z więzienia?

Jeśli moja teoria jest słuszna, to wkrótce należy się spodziewać dalszych sensacji. Prorokuję: na początku maja dojdzie do odwołania herezji Kopernika a następnie prezentacji dowodu na płaskość Ziemi.

Tylko niestety może to zostać  potraktowane serio i stać się dla rządu pretekstem do wprowadzenia  specjalnego podatku na rzecz słoni podpierających świat. Wszak muszą coś jeść, by mieć siłę dalej nas dźwigać.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE