Reklama

Na placu zabaw "Brykalnia" na Dąbrówce zdarzył się wypadek. Dziecko spadło z huśtawki [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sygnały Czytelników W czwartek (11 sierpnia) około godz. 19:00 na placu zabaw "Brykalnia" w dzielnicy Dąbrówka zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Ramię karuzeli urwało się podczas kręcenia, w wyniku czego jedno z dzieci upadło z impetem na ziemię i się potłukło. Świadek zdarzenia poinformował nas o tym zajściu.

Witam. Dziś wieczorem na placu zabaw w dzielnicy Dąbrówka miał miejsce wypadek. Mianowicie urwało się ramię karuzeli. Chłopiec, który się na niej bawił był z moim synem i córką sąsiadki. Pan, który jest dziadkiem poszkodowanego, dzwonił na straż miejską i zgłosił incydent. Niestety dzieci nadal się bawią na feralnej karuzeli. Równie dobrze ofiarą wypadku mógłby być mój synek. Chłopiec, który spadł razem z ramieniem karuzeli, trochę się obił. Dodaje zdjęcia tej karuzeli, bo inaczej będzie tak jak kiedyś, że była zepsuta, a mimo tego dzieci dalej się bawiły. 

Byliśmy na miejscu tego zdarzenia. Rzeczywiście huśtawka nie została w żaden sposób zabezpieczona. Za to zastaliśmy młodzież, która przebywała na placu zabaw. Przed wejściem na plac jest ustawiona tablica informacyjna, na której wyraźnie pisze, że plac zabaw jest przeznaczony dla dzieci do lat 12. Niestety jak widzieliśmy sami i jak nam relacjonują mieszkańcy tego osiedla, nikt nie respektuje tego i jak się ściemni to młodzież starsza "rozrabia" na wspomnianym placu. Sprzęty, które się tam znajdują, mają określoną wagę maksymalną, dla korzystających z nich, jednak nikt się tym nie przejmuje. 

Przecież młodzież tam skacze i cuduje wieczorami i niszczy te wszystkie huśtawki i inne sprzęty. Nie raz zwracaliśmy im uwagę, ale nic sobie z tego nikt nie robi. Potem dzieciaki małe chcą skorzystać i sprzęty sie psują. Mało tego są mocno już nadwyrężone i mogą stwarzać dla maluchów prawdziwe zagrożenie.

- mówi Pani, którą spotkaliśmy przy placu zabaw.

Tak otrzymaliśmy zgłoszenie od opiekuna dziecka, które spadło z karuzeli. Po oględzinach przeprowadzonych stwierdziliśmy, że nie ma potrzeby zabezpieczać tej karuzeli. Sprawę w piątek (12 sierpnia) zgłosiliśmy do Urzędu Miasta w Sanoku. 

- mówi nam w rozmowie telefonicznej jeden ze Strażników Miejskich. 

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy kolejny sygnał od innego rodzica małoletniego użytkownika tegoż placu zabaw, który powiedział, że ta karuzela stwarza realne niebezpieczeństwo i powinna być zabezpieczona, bo może dojść do tragedii. Rozmawialiśmy ponownie ze Strażą Miejską w dniu dzisiejszym i strażnicy mają podjechać i zabezpieczyć ową zepsutą karuzelę. 

O tym, że powinno się tam w jakiś sposób zapanować nad młodzieżą, mówią wszyscy, którzy przyprowadzają tam swoje pociechy. 

Przecież my nie będziemy się z tą młodzieżą naciągać. Nie jesteśmy od tego. Ci młodzi ludzie nic sobie z tego co mówimy, nie robią.  Może częstsze patrole albo jakiś monitoring by się przydał? Szkoda, żeby to wszystko tak zostało zepsute, bo dzieci lubią tu się bawić. 

- mówią rodzice dzieci, mieszkańcy dzielnicy Dąbrówka.

Brykalnia została otwarta 24 lipca 2016 roku. To inwestycja zrealizowana w ramach budżetu obywatelskiego. Jak widać, była potrzebna i mamy nadzieję, że ktoś zadba o to, aby korzystano z niej w sposób, jaki został przewidziany. Należy jej się gruntowny przegląd i wymiana zużytych elementów, tak aby bawiące się tam maluchy były bezpieczne. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy