To jeden z tych dni, w których sport schodzi na dalszy plan, a lokalna społeczność musi zmierzyć się z niewyobrażalnym dramatem. Informację o tragicznej śmierci Kamila Wojtala przekazali za pośrednictwem mediów społecznościowych przedstawiciele jego macierzystego klubu BKS Bieszczady Jankowce. Z ich oficjalnego komunikatu bije potworny ból, bezsilność i absolutny szok.
„Brak nam słów, by opisać ten dramat”
Kamil Wojtal był cenionym zawodnikiem, który z dumą reprezentował = barwy zespołu z Jankowiec. Był kimś znacznie więcej niż tylko piłkarzem – stanowił fundament, wokół którego budowała się klubowa tożsamość. Jego nagłe odejście zostawiło wyrwę, której nie sposób będzie w żaden sposób zapełnić.
- Dzisiejszy dzień przyniósł wiadomość, w którą wciąż nie możemy uwierzyć. W tragicznym wypadku zginął Kamil Wojtal, zawodnik naszej drużyny. Straciliśmy przede wszystkim wspaniałego Przyjaciela. Nie da się w żaden sposób wyrazić smutku. Brak nam słów by opisać ten dramat. Wszyscy jesteśmy w ogromnym szoku – czytamy w poruszającym oświadczeniu opublikowanym przez BKS Bieszczady Jankowce.
Społeczność w żałobie
Pod opublikowaną informacją natychmiast pojawiła się fala kondolencji od kibiców, zaprzyjaźnionych zespołów z Podkarpacia oraz osób, które miały zaszczyt znać Kamila osobiście. Wszyscy zapamiętają go jako ambitnego sportowca, oddanego kolegę z boiska, który walczył o każdą piłkę, a przede wszystkim jako niezwykle ciepłego człowieka. Tragedia ta dotknęła całe lokalne środowisko sportowe gminy Lesko i okolic. W obliczu tak gigantycznej straty, słowa wsparcia i otuchy płyną teraz ze wszystkich stron przede wszystkim do rodziny, najbliższych oraz całej sportowej rodziny związanej z klubem z Jankowiec.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.