reklama

Solidny start sezonu w wykonaniu Górnika Strachocina

Opublikowano:
Autor:

Solidny start sezonu w wykonaniu Górnika Strachocina - Zdjęcie główne
Autor: Robert Urban Fotografia | Opis: Górnik Strachocina zremisował na inaugurację sezonu w 4. Lidze.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportBeniaminek 4. Ligi Podkarpackiej, Górnik Strachocina, rozpoczął sezon od bezbramkowego remisu z Igloopolem Dębica. Podopieczni Dawida Romerowicza pokazali, że będą trudnym i niewygodnym rywalem dla każdego w tej lidze.
reklama

Pierwsi w tym spotkaniu zagrozili goście. W 10. minucie po sprytnym rozegraniu rzutu rożnego groźny strzał oddał Krystian Kardyś. Strzał piłkarza, który ma w swoim CV występy na poziomie PKO BP Ekstraklasy wybronił Mateusz Jagniszczak. Kilka minut później kontuzji doznał jeden z liderów Górnika Maciej Maślany. W jego miejsce na boisku pojawił się Michał Galant. W 20. minucie mogło, a nawet powinno być 0:1. Patryk Cyganowski z najbliższej odległości nie trafił jednak do siatki. Czternaście minut później po raz pierwszy odpowiedzieli miejscowi. Strzał jednego z nowych nabytków Górnika, Miłosza Gierczaka, minął bramkę popularnych „Morsów”. Dwie minuty przed przerwą podopieczni Dawida Romerowicza za sprawą Dawida Posadzkiego oddali pierwszy celny strzał na bramkę Igloopolu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

reklama

Górnik mógł zaskoczyć swojego rywala tuż po przerwie. Mateusz Wanat świetnie ograł obrońcę gości i oddał strzał, który wylądował na słupku bramki Igloopolu. W 53. minucie zakotłowało się pod bramką gospodarzy i tym razem w słupek trafił obrońca przyjezdnych, Filip Bakowski. Osiem minut później blisko trafienia premierowego gola w tym sezonie w 4. Lidze Podkarpackiej był Miłosz Bolek. Strzał pomocnika Górnika instynktownie wybił Miłosz Zdeb. Chwilę potem groźnie uderzał Dawid Posadzki, ale jego strzał minął bramkę gości. W kolejnych minutach przycisnęli Dębiczanie. Żadna z ich prób nie wylądowała jednak w siatce Górnika. W 90. minucie golkipera Igloopolu sprawdził wprowadzony chwilę wcześniej doświadczony Fabian Pańko. Piłkę meczową dla gospodarzy miał Bartosz Daszyk. Uderzył jednak „Panu Bogu w okno”. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i podziałem punktów. Górnik pokazał, że na własnym stadionie będzie groźny dla każdego.

reklama

Górnik Strachocina – Igloopol Dębica 0:0

Górnik Strachocina: Jagniszczak –  Kloc, Sobol, Barszczak, Pielech (74. Pisz) – Gierczak, Daszyk, Bolek (83. Florek), Maślany (15. Galant, 74. Suwała), Posadzki – Wanat (85. Pańko). Trener Dawid Romerowicz.

Igloopol Dębica: Zdeb – Pieniążek (62. Majka), Pawłowski, Kozłowski, Bakowski – Cyganowski (62. Kożuchowski), Peda, Król, Kardyś,  Bajorek (62. Mucha) – Buczek. Trener Michał Szymczak.

Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów).

Żółte kartki: Barszczak, Kloc, Galant, Daszyk - Kozłowski 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo