Trzy fotele w jeden kwartał, bez planu
Nie miałem ambicji sprawdzać całego regionu. Do fryzjera i tak chodzę regularnie, więc zamiast wracać w kółko pod jeden adres, zacząłem jeździć gdzie indziej, kiedy tylko trasa mi na to pozwalała. Najpierw Besko, bo wracałem tędy z Krosna. Potem Ustrzyki Dolne, bo tędy wypadała mi droga na spotkanie z klientem. Brzozów wpadł zupełnie przypadkiem, jako kolejny kierunek: kliknąłem w profil, przeczytałem opinie i trafiłem na termin, który pasował mi idealnie.
Zebrałem je tutaj po kolei, od zachodu na wschód, bo w takiej kolejności mija się je, jadąc przez region.
Złota Brzytwa Barbershop, Besko
Autor: Materiał Partnera | Opis: Justyna prowadzi Złotą Brzytwę przy Bieszczadzkiej w Besku.
Złota Brzytwa wygląda inaczej, niż się spodziewałem po miejscowości, przez którą zwykle tylko przejeżdżam w drodze z Krosna do Sanoka, zerkając na licznik i wypatrując, czy za zakrętem nie czai się radiowóz z radarem. Obok stanowiska do strzyżenia stoi drugie, którego w barbershopie nie widziałem wcześniej: do zabiegów na twarz. Justyna, która mnie strzygła, tłumaczy to bez owijania w bawełnę: chciała miejsca, w którym wizyta kończy się nie tylko na włosach i brodzie, ale i na skórze twarzy, i postanowiła zrobić to w Besku, nie dopiero w mieście.
Autor: Materiał Partnera | Opis: Dwa stanowiska w jednym lokalu: fotel barberski i miejsce do zabiegów na twarz.
Strzyżenie poszło dokładnie tak, jak umawialiśmy się przez telefon: cieniowanie i broda sprowadzona do jednej linii, zwężanej ku dołowi, prowadzonej za kształtem szczęki, a nie za zdjęciem, które przyniosłem w telefonie. Kiedy je pokazałem, Justyna nie skinęła głową i nie zaczęła strzyc. Popatrzyła, powiedziała wprost, że przy moim kształcie twarzy to się rozjedzie po bokach, i od razu zaproponowała, co zrobi zamiast tego. Nie musiała, mogła obciąć tak, jak prosiłem, i tyle. Pytała też częściej, niż się spodziewałem, nie o to, jak ma być krótko, tylko jak wygląda mój tydzień i czy broda ma jeszcze wytrzymać do jakiegoś wyjścia, a potem sama pilnowała, żeby zarost nie kłuł i nie sterczał na boki. Na koniec przyszło to, o czym się nie myśli, dopóki ktoś tego nie zrobi: olejek, wmasowanie, kilka minut samej pielęgnacji, których żadna maszynka nie załatwi. Broda dotrwała do soboty w takim stanie, w jakim miała dotrwać, i przez cały tydzień nie musiałem przy niej niczego poprawiać.
Umów wizytę w Złotej Brzytwie przez Booksy.
Santana, Brzozów
Autor: Materiał Partnera | Opis: Trzy fotele w brzozowskiej Santanie.
Santana przy Kazimierzowskiej nie wygląda na miejsce z dwudziestoośmioletnim stażem. Ściany wykończono betonem architektonicznym: gładka szara płyta z regularnym rytmem okrągłych zagłębień, zostawionych na wierzchu specjalnie, bo to one dają temu wnętrzu charakter. Między nimi wiszą lustra w masywnych drewnianych ramach, takich, których nie przesunie się jedną ręką, podkreślonych od boku wąskim pasem światła. Na tym tle trzy fotele w czarnej pikowanej skórze, z chromem na podłokietnikach i kielichami podstaw wypolerowanymi tak, że widać w nich płytki podłogi. Obok, na czarnym wózku, dwie pary nożyczek i pędzel do golenia z drewnianą rączką, ułożone na macie, a nie wrzucone do szuflady.
Autor: Materiał Partnera | Opis: Honorata i Bartłomiej: dwie różne szkoły przy tej samej robocie.
Barbering prowadzą tu trzy osoby naraz i to jest w tym zestawieniu wyjątek: w Besku i w Ustrzykach zapisujesz się do zakładu, tutaj wybierasz konkretną osobę, a do Bartłomieja Stabryły, właściciela salonu, umówisz się wyłącznie telefonicznie. Ja trafiłem do Honoraty, która po dwóch pytaniach przestała pytać. W lustrze widziałem każdy jej ruch, a mimo to przez kilkanaście minut nie znalazłem nic do skomentowania: pracowała, patrząc na całą głowę, a nie na to jedno miejsce, nad którym akurat trzymała maszynkę. W pewnym momencie zatrzymała się przy czubku, gdzie od zawsze mam wicher, i powiedziała, że nie ma sensu układać włosów wbrew temu, jak rosną, bo rano i tak wstanę po swojemu. Zapytała jeszcze tylko o czapkę, bo za dwa tygodnie fryzura ma się nie zapadać po jej zdjęciu. Na koniec podała mi lusterko, żebym obejrzał tył, i dopiero wtedy złożyło się w całość to, co przez cały czas widziałem po kawałku.
Umów wizytę w Santanie przez Booksy.
Do Bartłomieja Stabryły zapisujesz się telefonicznie: 505 871 200.
Jack’s Barber Shop, Ustrzyki Dolne
Autor: Materiał Partnera | Opis: Gabriela prowadzi Jack’s Barber Shop przy ustrzyckim Rynku.
Do Jack’s Barber Shop trafiłem sześć tygodni po Besku, jadąc na spotkanie z klientem przez Ustrzyki Dolne, bez planowania niczego poza tym, że będę akurat w mieście. Miałem za to cichą presję, żeby dobrze wypaść na tym spotkaniu, i zapas czasu, który starczał dokładnie na jedno podejście, więc zdecydowałem, że spróbuję gdzieś bez rezerwacji. Salon stoi przy samym Rynku, a prowadzi go w pojedynkę jedna osoba, Gabriela: sama bierze telefon, sama pilnuje kalendarza i sama stoi przy fotelu, i robi to z taką charyzmą i zaradnością, że po kilku minutach wygląda to na najnaturalniejszy układ pod słońcem. Lokal jest przytulny, urządzony w konkretnym stylu i widać, że ktoś go sobie wymyślił, a nie tylko wynajął.
Autor: Materiał Partnera | Opis: Wnętrze Jack’s przy Rynku w Ustrzykach Dolnych.
Dorzuciłem punkt trasy w nawigacji, pierwszy adres najbliżej mojego przejazdu, zaparkowałem i zapytałem prosto z drzwi, czy da się zrobić cokolwiek w czterdzieści minut. Normalnie wizytę w Jack’s trzeba wcześniej zarezerwować przez Booksy, najlepiej z wyprzedzeniem. Ja miałem po prostu fart: akurat trafiła się krótka luka między umówionymi klientami, w którą Gabriela mogła mnie przyjąć. To był wyjątek, nie zasada, i tym bardziej doceniłem, że uratowała mi głowę przed spotkaniem bez pośpiechu widocznego w efekcie.
Umów wizytę w Jack's Barber Shop przez Booksy.
Jeśli wiesz, czego chcesz od fotela
Jeśli masz dłuższy zarost i zależy Ci nie tylko na przycięciu, ale i na tym, co dzieje się ze skórą pod spodem, jedź do Justyny w Besku: tam pielęgnacja brody idzie w parze z zabiegami na twarz. Jeśli wolisz miejsce z większym zespołem i długą historią w mieście, Santana w Brzozowie ma to od dwudziestu ośmiu lat, a przy zapisie wybierasz nie salon, tylko konkretną osobę. A jeśli cenisz kameralny salon, w którym jedna osoba pilnuje każdego szczegółu, zapamiętaj Jack’s w Ustrzykach Dolnych i zarezerwuj termin z wyprzedzeniem przez Booksy. Moja wizyta z ulicy była szczęśliwym wyjątkiem, bo akurat trafiła się luka w grafiku, a nie sposobem, na który warto liczyć. Konkurencję strzyże ten, kto trafi w to, po co akurat siadasz w fotelu, a u mnie za każdym razem był to kto inny.
Termin, na który nie pojechałem
Trzy miesiące minęły i termin u mojego starego barbera w końcu wypadł. Nie pojechałem. Nie dlatego, że był zły, tylko dlatego, że przez ten kwartał znalazłem trzy miejsca bliżej, niż zakładałem, i w każdym z nich ktoś podjął za mnie decyzję lepiej, niż zrobiłbym to sam ze zdjęciem w telefonie. Czasem wystarczy zawrócić przy szyldzie, którego się do tej pory nie zauważało.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.