"Przyjechałem na koncert, wyjechałem po śniadaniu". Przyjechałem do Przysłupia właśnie na koncert. Tylko na jeden wieczór. Plan był prosty: posłuchać muzyki, wypić coś przy kominku i ruszyć dalej. Już po przekroczeniu progu Oberży Biesisko wiedziałem, że z tym ostatnim punktem może być problem. (...)
"Przyjechałem na koncert, wyjechałem po śniadaniu". Przyjechałem do Przysłupia właśnie na koncert. Tylko na jeden wieczór. Plan był prosty: posłuchać muzyki, (...)