Cyberatak na dostawcę oprogramowania MyDr. Jaka jest skala problemu?
Współpracująca z ponad 12 tysiącami podmiotów medycznych (przychodniami POZ, gabinetami specjalistycznymi i komercyjnymi) spółka MyDr padła ofiarą cyberataku. Z systemu korzystali zarówno lekarze prowadzący elektroniczną dokumentację medyczną (EDM), jak i pacjenci rezerwujący wizyty.
Centrum e-Zdrowia uspokaja, że w wyniku incydentu nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa centralnych systemów państwowych, a pacjenci mają stały dostęp do świadczeń, recept i e-skierowań. Służby państwowe prowadzą działania wyjaśniające, a Centrum e-Zdrowia zwiększyło monitoring i pozostaje w stanie wyższej gotowości.
Sama spółka MyDr deklaruje, że monitoruje wraz ze specjalistami dark web i nie ma obecnie dowodów na to, że wykradzione dane zostały opublikowane w sieci. Firma zapowiedziała również bezpośredni kontakt z pacjentami i placówkami, których dotyczy problem, oraz pomoc w dopełnieniu formalności przed Urzędem Ochrony Danych Osobowych.
Jakie dane mogły trafić w niepowołane ręce?
Chociaż baza danych wykradziona przez hakerów ma charakter historyczny (obejmuje głównie okres do kwietnia 2024 r.), zakres przejętych informacji jest wyjątkowo szeroki:
- Dane osobowe: Imiona, nazwiska, daty urodzenia, numery PESEL, numery telefonów, adresy e-mail i zamieszkania oraz przypisane regiony NFZ.
- Dokumentacja medyczna: Historia wizyt, informacje o stanie zdrowia i diagnozach, opisy konsultacji, przepisywane e-recepty (z dawkowaniem), zwolnienia lekarskie (e-ZLA) oraz skierowania.
- Dane lekarzy i podmiotów medycznych: Numery PWZ lekarzy oraz klucze i certyfikaty służące do łączności z systemami państwowymi (np. P1 czy ZUS).
Realne zagrożenia: Phishing i wyłudzenia na PESEL
W przeciwieństwie do haseł czy loginów, danych medycznych ani numeru PESEL nie można zmienić. Wyciek wiąże się z konkretnymi zagrożeniami dla pacjentów:
- Wyrafinowany phishing i socjotechnika: Oszuści, znając szczegóły dotyczące historii leczenia, konkretnych chorób czy odwiedzanych gabinetów, mogą podszywać się pod pracowników przychodni lub aptek, próbując wyłudzić dodatkowe dane bądź pieniądze.
- Kradzież tożsamości: Próby zaciągnięcia kredytów lub zakupu usług przy użyciu wykradzionego numeru PESEL.
- Naruszenie prywatności: Ujawnienie wrażliwych informacji dotyczących zdrowia.
Co musisz natychmiast zrobić? Krok po kroku
W związku z incydentem rząd oraz specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa zalecają podjęcie środków ostrożności:
- Zastrzeż numer PESEL: Zrobisz to bezpłatnie i w kilka chwil w aplikacji mObywatel lub na portalu Obywatel.gov.pl. Zabezpieczy to Twój numer przed wykorzystaniem go do zaciągnięcia pożyczki czy podpisania umowy przez osoby trzecie.
- Sprawdź swoje dane: Resort cyfryzacji rekomenduje weryfikację ewentualnego wycieku w rządowym serwisie bezpiecznedane.gov.pl.
- Bądź czujny przy kontakcie: Nie podawaj kodów autoryzacyjnych, haseł ani danych logowania podczas rozmów telefonicznych czy w odpowiedzi na wiadomości SMS/e-mail, nawet jeśli rozmówca twierdzi, że dzwoni z Twojej przychodni.
- Stosuj zasady higieny cyfrowej: Używaj unikalnych haseł do kont internetowych oraz włącz dwuskładnikowe uwierzytelnianie (MFA).
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.