Dwie kadencje – krótki epizod w samorządach
Zasada ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast została wprowadzona w 2018 roku. Zakładała, że jedna osoba może sprawować funkcję maksymalnie przez dwie pięcioletnie kadencje. Rozwiązanie miało przeciwdziałać wieloletniemu „betonowaniu” władzy i otworzyć drzwi nowym kandydatom.
Od początku budziło jednak spore kontrowersje, szczególnie w mniejszych gminach, gdzie doświadczeni włodarze cieszą się dużym poparciem mieszkańców.
Zniesienie limitu niemal pewne
Jak wynika z informacji podanych przez portal Krosno112, prace nad zniesieniem ograniczenia są na finiszu. Projekt zakłada powrót do stanu sprzed 2018 roku, czyli brak limitu liczby kadencji w samorządach.
Zmiany mają zostać przyjęte jeszcze przed kolejnymi wyborami samorządowymi. To oznacza, że obecni wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast – nawet ci, którzy kończą drugą kadencję – będą mogli ponownie ubiegać się o urząd.
Decyzja zapada na szczeblu centralnym, a kluczową rolę odgrywa tu Sejm RP.
Co to oznacza dla lokalnych społeczności
- powrót do rywalizacji z doświadczonymi, wieloletnimi włodarzami,
- mniejsze szanse dla nowych kandydatów bez zaplecza i rozpoznawalności,
- stabilność w gminach, gdzie obecne władze są dobrze oceniane,
- ryzyko dalszego utrwalania lokalnych układów.
Dla części mieszkańców to dobra wiadomość – szczególnie tam, gdzie samorządy są skutecznie zarządzane. Inni obawiają się, że zmiana zahamuje naturalną rotację władzy.
Samorządowcy nie kryją zadowolenia
Wielu urzędujących włodarzy od dawna krytykowało limit kadencji, argumentując, że ogranicza on demokratyczny wybór mieszkańców. Ich zdaniem to wyborcy powinni decydować, kto i jak długo rządzi, a nie sztywne przepisy.
Zniesienie ograniczenia otwiera im drogę do dalszego sprawowania funkcji i kontynuowania rozpoczętych inwestycji, często planowanych na więcej niż jedną kadencję.
Zmiana przed wyborami
Jeśli przepisy wejdą w życie zgodnie z planem, nadchodzące wybory samorządowe odbędą się już na nowych zasadach. Oznacza to, że lokalne kampanie mogą wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas – z tymi samymi nazwiskami na listach i znanymi twarzami na plakatach.
Jedno jest pewne: decyzja o zniesieniu zasady dwóch kadencji to jedna z najpoważniejszych zmian w samorządach ostatnich lat. I taka, która długo jeszcze będzie dzielić opinię publiczną – nie tylko w Warszawie, ale przede wszystkim w gminach i miastach w całym regionie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.