reklama

Wypalał trawy na swojej posesji, ogień wymknął się spod kontroli. O włos od tragedii w Malinówce

Opublikowano:
Autor:

Wypalał trawy na swojej posesji, ogień wymknął się spod kontroli. O włos od tragedii w Malinówce - Zdjęcie główne
Autor: gov.pl | Opis: Brzozowska policja przypomina: wypalanie traw to nie zabieg rolniczy, to realne zagrożenie i łamanie prawa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieChciał tylko „uporządkować” działkę, a skończyło się na interwencji straży pożarnej i dotkliwym mandacie. 66-latek z Malinówki boleśnie przekonał się, jak niebezpieczny potrafi być wymykający się spod kontroli żywioł. Brzozowska policja przypomina: wypalanie traw to nie zabieg rolniczy, to realne zagrożenie i łamanie prawa.
reklama

Ogień nie wybacza błędów. Groźny incydent w powiecie brzozowskim

W środę, 24 czerwca 2026 roku, krótko po godzinie 14:00, do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie wpłynęło zgłoszenie o pożarze. W podbrzozowskiej Malinówce płonęła sucha roślinność. Skierowani na miejsce funkcjonariusze błyskawicznie ustalili okoliczności tego niebezpiecznego zdarzenia. Okazało się, że 66-letni mieszkaniec miejscowości postanowił pozbyć się suchej trawy ze swojej działki, używając do tego ognia. Mężczyzna kompletnie zlekceważył podstawowe zasady bezpieczeństwa. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, a płomienie zaczęły trawić znacznie większy obszar, niż początkowo zakładał.

Szybka reakcja strażaków zapobiegła najgorszemu

reklama

Tylko dzięki natychmiastowej i zdecydowanej interwencji wezwanej na miejsce straży pożarnej żywioł udało się szybko opanować. Ogień stłumiono, zanim zdążył przenieść się na inne tereny lub zagrozić pobliskim zabudowaniom. Tym razem incydent zakończył się jedynie na strachu i spalonych zgliszczach. Sprawca tego zamieszania nie uniknął jednak konsekwencji – za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie został na miejscu ukarany mandatem karnym.

Mit, który niszczy środowisko i zabija

Służby ratunkowe po raz kolejny apelują i stanowczo ostrzegają: wypalanie traw w żadnym stopniu nie użyźnia gleby. To powszechny, ale niezwykle szkodliwy mit, który każdego roku w sezonie wiosenno-letnim prowadzi do ogromnych i nieodwracalnych strat w ekosystemie. Obecnie trwająca susza oraz kapryśne warunki atmosferyczne sprawiają, że nawet niewielka iskra może w ułamku sekundy przerodzić się w niszczycielski pożar. Płomienie w takich warunkach stanowią śmiertelne zagrożenie nie tylko dla łąk i dzikich nieużytków, ale przede wszystkim dla pobliskich lasów, budynków gospodarczych, domów mieszkalnych oraz życia ludzi i zwierząt.

reklama

Bezwzględny zakaz. Co mówią przepisy?

Proceder wypalania roślinności jest w Polsce surowo zakazany. Prawo w tej kwestii nie pozostawia złudzeń – przepisy Ustawy o ochronie przyrody kategorycznie zabraniają wypalania łąk, pastwisk, nieużytków rolnych, a także rowów, pasów przydrożnych, szuwarów i trzcinowisk. Za igranie z ogniem grożą surowe sankcje. Zgodnie z zapisami Kodeksu wykroczeń, osoby sprowadzające zagrożenie pożarowe muszą liczyć się z wysokimi grzywnami, a w skrajnych przypadkach, gdy ogień zagraża życiu i zdrowiu wielu osób lub mieniu wielkich rozmiarów – nawet z bezpośrednią odpowiedzialnością karną.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo