reklama

Tajemnicza koperta w jednostce wojskowej. Co mogło wywołać natychmiastową reakcję u poszkodowanych?

Opublikowano:
Autor:

Tajemnicza koperta w jednostce wojskowej. Co mogło wywołać natychmiastową reakcję u poszkodowanych? - Zdjęcie główne
Autor: pixabay | Opis: Co było w tej kopercie?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieSzybkie podrażnienia skóry rąk i twarzy u trzech osób po otwarciu przesyłki z Niemiec w jednostce w Nowej Dębie wskazują na specyficzny charakter użytej substancji. Choć z koperty nie wysypał się żaden widoczny proszek, objawy pojawiły się natychmiast. Eksperci i służby analizują potencjalne scenariusze incydentu.
reklama

Otwarcie koperty zawierającej pocztówkę doprowadziło do natychmiastowej interwencji ratowników chemicznych, ewakuacji 133 osób oraz hospitalizacji dwóch żołnierzy i cywila. W związku z brakiem widocznego pyłu czy osadu, eksperci analizujący podobne zdarzenia wskazują na kilka najbardziej prawdopodobnych hipotez dotyczących substancji użytej w przesyłce.

Lotne związki chemiczne lub bezbarwny osad. Jak mogło dojść do podrażnień?

  • Substancja lotna lub nasączony papier: Papier pocztówki lub wnętrze koperty mogły zostać nasączone stężonym związkiem chemicznym – np. ciekłym gazem łzawiącym lub pieprzowym (CS, CR, kapsaicyna) bądź silnym rozpuszczalnikiem. Po otwarciu przesyłki lotne opary natychmiast wchodzą w kontakt z odsłoniętą skórą oraz drogami oddechowymi.
  • Bezbarwny mikroproszek: Na powierzchni przesyłki mógł znajdować się niewidoczny dla oka osad lub krystaliczny pył (np. silne alergeny, substancje parzące czy syntetyczne kannabinoidy), który po uniesieniu się w powietrze wywołał reakcję kontaktową.
  • Skoncentrowany środek drażniący: Nie można wykluczyć próby nękania z użyciem wysoce stężonej kapsaicyny w sprayu lub proszku na swędzenie, które przy dotknięciu powodują natychmiastowe pieczenie i zaczerwienienie.
  • Czynnik biologiczny lub toksyna: Ze względu na profil jednostki wojskowej oraz udział Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i strażackich zastępów chemicznych, procedury wymuszają weryfikację zagrożeń biologicznych i toksyn. Substancje bojowe rzadko dają jednak wyłącznie miejscowe objawy skórne bez reakcji ogólnej.
reklama

Ostateczną odpowiedź dadzą szczegółowe analizy laboratoryjne zabezpieczonego materiału.

Od wąglika po fałszywe alarmy. Jak służby reagują na niebezpieczne przesyłki?

W historii incydentów z przesyłkami pocztowymi najsłynniejszym czynnikiem był bakteria wąglika (Bacillus anthracis), wykorzystana w USA w 2001 roku (efektem było 22 zachorowań i 5 zgonów). Od tamtego czasu przesyłki z nieznanymi substancjami stanowią stały element procedur bezpieczeństwa na całym świecie.

W kopertach kierowanych do instytucji pojawiały się w przeszłości m.in. rycyna (silna toksyna roślinna z nasion rącznika) czy toksyna botulinowa. Najczęściej jednak służby mają do czynienia z fałszywymi alarmami, w których sprawcy wykorzystują neutralne proszki – mąkę, gips, skrobię lub proszek do prania – aby wywołać panikę i paraliż organizacyjny.

reklama

W przypadku zdarzeń, w których występuje bezpośrednia i natychmiastowa reakcja fizyczna, jak w Nowej Dębie, specjaliści w pierwszej kolejności wykluczają wąglika (który nie daje natychmiastowych objawów skórnych po samym otwarciu), skupiając się na drażniących związkach chemicznych i środkach łzawiących.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo