Tragiczny skok z zapory w środku nocy
Do dramatu doszło we wtorek, 21 lipca 2026 roku, we wczesnych godzinach porannych. O godzinie 3:24 pracownik ochrony zapory w Solinie zauważył mężczyznę, który pokonał barierki ochronne i skoczył do wody.
Ochroniarz natychmiast podjął próbę ratunku i rzucił w kierunku mężczyzny koło ratunkowe. Mężczyzna jednak go nie podjął i po kilku minutach zniknął pod powierzchnią Jeziora Solińskiego. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, które rozpoczęły akcję poszukiwawczą.
Wydobycie ciała i ustalenia prokuratury
Ciało mężczyzny zostało zlokalizowane i wyciągnięte z wody tego samego dnia o godzinie 12:30 przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Zmarłym okazał się 45-letni mieszkaniec Mielca.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lesku, która prowadziła postępowanie pod kątem ewentualnego namawiania lub udzielenia pomocy przy targnięciu się na własne życie (art. 151 Kodeksu karnego).
Śledztwo oficjalnie umorzone
Jak poinformowała dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie, postępowanie w tej sprawie zostało oficjalnie umorzone w dniu 23 lipca 2026 roku. Decyzja zapadła w związku ze stwierdzeniem, że czyn stanowiący podstawę śledztwa nie został popełniony i do śmierci 45-latka nie przyczyniły się osoby trzecie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.