reklama

„Nic mi się nie stało, więc poszedłem do domu”. Kuriozalne tłumaczenie 20-latka po dachowaniu w Izdebkach

Opublikowano:
Autor:

„Nic mi się nie stało, więc poszedłem do domu”. Kuriozalne tłumaczenie 20-latka po dachowaniu w Izdebkach - Zdjęcie główne
Autor: KPP Brzozów | Opis: Za złamanie przepisów grozi mu teraz wysoka grzywna, zakaz kierowania pojazdami oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieDo niecodziennego zdarzenia drogowego doszło w poniedziałkowy poranek w miejscowości Izdebki. Służby otrzymały zgłoszenie o porzuconym samochodzie, który dachował i blokował drogę. Gdy policjanci dotarli na miejsce, wokół wraku nikogo nie było. Kierowca, który nie odniósł żadnych obrażeń, po prostu wrócił do domu. Szybko okazało się, co było powodem takiej decyzji.
reklama

Porzucony wrak na drodze w Izdebkach

W poniedziałek tuż po godzinie 5:00 rano oficer dyżurny brzozowskiej Policji otrzymał zgłoszenie od świadka, który zauważył uszkodzony samochód marki Renault w miejscowości Izdebki (powiat brzozowski).

Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze potwierdzili, że opisany pojazd znajduje się na drodze, jednak ani wewnątrz kabiny, ani w pobliżu samochodu nie zastał nikogo. Mundurowi rozpoczęli więc procedurę ustalania, kto siedział za kierownicą w momencie zdarzenia.

Uderzenie w skarpę, dachowanie i powrót na piechotę

reklama

Policjanci szybko ustalili właścicielkę pojazdu i pojechali do jej miejsca zamieszkania. Kobieta oświadczyła, że samochód pożyczyła 20-letniemu mieszkańcowi powiatu brzozowskiego. Gdy funkcjonariusze dotarli do młodego mężczyzny, ten znajdował się pod wyraźnym działaniem alkoholu. Badanie stanu trzeźwości dało jednoznaczny wynik – 20-latek miał w organizmie 1,8 promila.

Mężczyzna wyjaśnił policjantom, że jechał sam. Według jego relacji, na łuku drogi inny pojazd miał stworzyć dla niego zagrożenie. W wyniku próby uniknięcia zderzenia 20-latek stracił panowanie nad kierownicą, najechał na krawężnik, a następnie uderzył w przydrożną skarpę, co doprowadziło do dachowania renaulta. Ponieważ kierującemu nic się nie stało, podjął decyzję o zostawieniu auta i powrocie pieszo do domu.

reklama

Zarzuty i konsekwencje prawne

Młody mieszkaniec powiatu brzozowskiego został zatrzymany przez policję i stracił uprawnienia do kierowania pojazdami. Na miejscu kolizji przez dłuższy czas pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która zabezpieczyła ślady oraz przeprowadziła czynności mające na celu precyzyjne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego porannego zdarzenia.

20-latek wkrótce usłyszy oficjalny zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Za złamanie przepisów grozi mu teraz wysoka grzywna, zakaz kierowania pojazdami oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo