Oficjalny dokument w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Krośnie 1 lipca 2026 roku. Śledztwo prowadzone pod sygnaturą akt 3034-1.Ds.1.2024 nadzorowała Prokurator Okręgowy w Krośnie Joanna Ślusarska-Stopa. Materiał dowodowy bezlitośnie obnażył mechanizm nielegalnego biznesu, jaki funkcjonował w jednej z krośnieńskich stacji kontroli.
Fikcyjne przeglądy w Krośnie. Jak działał mechanizm przestępstwa?
Z ustaleń aktu oskarżenia wynika, że przestępczy proceder miał miejsce w krótkim, ale intensywnym okresie – od 14 czerwca do 3 lipca 2023 roku. To właśnie wtedy w Krośnie dwaj diagności, pełniąc funkcję publiczną uprawniającą do przeprowadzania badań technicznych oraz wystawiania oficjalnej dokumentacji, celowo działali wbrew przepisom ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz stosownym rozporządzeniom ministerialnym.
Mężczyźni działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Wykorzystując powtarzającą się okazję, poświadczali nieprawdę w systemie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Wprowadzali tam dane o rzekomo przeprowadzonych badaniach technicznych pojazdów, których w rzeczywistości na stacji nie było. Diagności nie oglądali tych aut, nie mieli do nich fizycznego dostępu, a dane o stanie licznika i przebiegu po prostu wpisywali do bazy. Oprócz śladu w systemie cyfrowym, wystawiali fałszywe zaświadczenia papierowe oraz wbijali nielegalne adnotacje do dowodów rejestracyjnych, nienależnie pobierając za to urzędowe opłaty.
20 właścicieli aut z zarzutami. Przekazywali dowody i gotówkę
Śledczy nie ograniczyli się jedynie do personelu Podstawowej Stacji Kontroli Pojazdów w Krośnie. Zarzuty usłyszało również dwudziestu posiadaczy samochodów, którzy chcieli za wszelką cenę zaliczyć przegląd bez stawiania się na wymagane badanie techniczne.
Zgodnie z ustaleniami prokuratury, osoby te działały w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i bezpośrednio nakłaniały diagnostów do złamania prawa. Aby sfinalizować fikcyjną transakcję, właściciele aut dostarczali oskarżonym pracownikom stacji dowody rejestracyjne, środki finansowe na pokrycie kosztów rzekomego badania oraz gotowe dane dotyczące aktualnego przebiegu pojazdu.
Surowe kary. Nawet do 10 lat więzienia dla nieuczciwych diagnostów
Zarzuty postawione przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie są bardzo poważne, a kodeks karny przewiduje za nie dotkliwe kary pozbawienia wolności.
- Diagnostom samochodowym za przyjmowanie korzyści majątkowych i poświadczanie nieprawdy (art. 228 § 3 k.k. w zw. z art. 271 § 3 k.k.) grozi kara od 1 roku do 10 lat więzienia.
- Właścicielom pojazdów, którzy odpowiadają za podżeganie do popełnienia przestępstwa (art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 i § 3 k.k.), grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej w Krośnie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.