Reklama

Leśniczy uratował małego niedźwiadka przed wilkami. Słynna historia z Cisną się powtórzy? [WIDEO]

Opublikowano: pon, 10 sty 2022 22:34
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Bieszczady Gdyby nie szybkie działanie i baczne obserwacje leśniczego Janusza z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, malutki niedźwiadek mógłby nie przeżyć tej nocy. Całe nadleśnictwo zelektryzowała informacja, jaką przekazał innym leśnikom. Tuż przy domostwach w Teleśnicy, nad rzeką zaobserwował małego niedźwiadka. Wiedzieli, że w okolicy bytuje niedźwiedzica, z którą widywali jej potomstwo - dwa niedźwiadki.


Leśniczy otropił okolicę w poszukiwaniu tropów samicy i drugiego niedźwiadka. Nie znalazł ich. Odnalazł za to tropy dwóch wilków.
Jak się okazało, szły za tropem niedźwiadka (na śniegu było widać ślady krwi). Niedźwiadek wbił się w potok i nim szedł w kierunku domostw. Jednak utknął nad wezbraną rzeką. Próbował wspiąć się na urwisty brzeg, ale nie dał rady. Z obserwacji leśniczego wynikało, że jest wychudzony, mocno osłabiony oraz ma problemy z chodzeniem - ciągnął tylne łapy.

Jego los wydawał się przesądzony...trzeba było działać.

- mówi leśniczy. 

 

Leśnicy poinformowali Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Dyrektor, Wojciech Wdowik wydał niezwłocznie zgodę na podjęcie kroków w celu schwytania niedźwiadka. 

Przemysław Łoś, Powiatowy Lekarz Weterynarii z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Ustrzykach Dolnych oddelegował dwóch swoich pracowników do pomocy przy prowadzonych przez leśników działaniach. Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu błyskawicznie zadeklarował swoją pomoc. Wsiedli w samochód i natychmiast przyjechali po niedźwiadka. Ze strony pracowników ośrodka padła deklaracja, że jeśli tylko stan niedźwiedzia na to pozwoli, podejmą próbę przywrócenia go do naturalnego środowiska. 


Niedźwiedź został złapany przez leśniczego (nie było łatwo - najważniejsze było zdrowie młodego niedźwiedzia). Nieodzowna było pomoc pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii z Ustrzyk Dolnych - którzy byli wsparciem medycznym dla przedsięwzięcia. Bezpieczny maluch został przekazany Ośrodkowi Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.

- czytamy wspaniałą wiadomość na stronie Nadleśnictwa Cisna. 

Godzinę temu niedźwiedzi maluch już znajdował się w przemyskim ośrodku. Zobaczcie sami. 


Trzymajcie kciuki za Adę, aby wszystko pomyślnie się zakończyło i malizna mogła wrócić do zdrowia. Gdybyście chcieli wspomóc ośrodek, który zajmuje się niedźwiadkiem, możecie to zrobić pod tym linkiem: https://pomagam.pl/vjkj3rof

Teraz po badaniu poszedł smacznie spać w cieplutkim domku, pod czujnym okiem weterynarzy. 


A jak to było z niedźwiedzicą Cisną?

Był 1 kwietnia 2016 roku. Jeden z goprowców zadzwonił do nadleśnictwa. Malutki niedźwiadek błąka się przy jednej z dróg. Lesnicy natychmiast ruszyli  w drogę. Na miejscu ujrzeli smutny widok, malutki  wychudzony miś leżał w trawie i trząsł się. Wiadomo było ze maluch bez pomocy ludzi nie poradzi sobie sam. Został przetransportowany do lecznicy w Przemyślu. Tam okazało się, że jest to dziewczynka i ma około 2 miesięcy. Dlaczego mały niedźwiadek błąkał się samotnie i co stało się z jego mamą na zawsze pozostanie tajemnicą. W czasie rekonwalescencji szukano dla niej jak najlepszego miejsca. Taki maluch wymagał ludzkiej opieki. Zoo w Poznaniu zaoferowało pomoc. W międzyczasie ogłoszono konkurs na imię dla niedźwiadka.  Przeważającą liczbą głosów otrzymała imię Cisna. W poznaniu stworzono dla niej specjalny wybieg, wydzielając na ten cel część lasu na terenie ogrodu. Dziś Cisna jest potężną niedźwiedzicą. Uwielbia owoce i wspina się na drzewa. Będąc w Poznaniu, odwiedźcie Cisną urodzoną w Bieszczadzkiej kniei.

- wspomina Jędruś Ciupaga. 




na zdjęciu maleńka Cisna


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 17 dni temu | ocena +2 / -0

    Ania

    "poszedł smacznie spać w cieplutkim domku" naprawdę??? Dalej to przestraszone dzikie zwierzę w klatce Polecam poczytać inne opinie na temat zasadności ratowania go

  • 17 dni temu | ocena +0 / -0

    Borsuk

    Łoś z Ustrzyk ratował, to go Ustrzyki Dolne nazwijcie, pow bieszczadzki Podkarpacie. Nazwa długa, ale jak mieszkańcy będą za, to jeszcze dodajcie woj Rzeszów.