Reklama

Bieszczady - wilki sieją spustoszenie i pozostają bezkarne?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: pixabay

Bieszczady - wilki sieją spustoszenie i pozostają bezkarne? - Zdjęcie główne

foto pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Bieszczady Wilki są w Polsce objęte ścisłą ochroną, co za tym idzie podczas ataków na zwierzęta w gospodarstwach czy chociażby psy, pozostają one bezkarne. W Gminie Czarna mieszkańcy są bezradni, jedyne co pozostaje im zrobić to pisać wnioski o "odstraszanie i płoszenie zwierząt"

Wilki w Polsce objęte są ścisłą ochroną gatunkową, dodatkowo wprowadzone zostały m.in. zakazy umyślnego zabijania, umyślnego okaleczania lub chwytania, przetrzymywania, niszczenia lub uszkadzania nor i legowisk oraz umyślnego płoszenia lub niepokojenia. Co więc można zrobić? 

 

 Rozumiejąc obawy rolników, w kontekście ewentualnych ataków wilków na zwierzęta gospodarskie i wyrządzane szkody, Urząd Gminy Czarna może wystąpić do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o zgodę na płoszenie wilka – podaje Urząd w Czarnej na swoim profilu w mediach społecznościowych

 

 

Mieszkańcy bieszczadzkich terenów sami w sobie nie obawiają się spotkania z wilkami. Z dzikimi drapieżnikami żyją bowiem, na co dzień. Nikt nie robi z tego tytułu problemu. Oburzenie budzi jednak sposób, w jaki zgodnie z prawem mogą walczyć o swoich pupili i własne terytorium. Argument, że człowiek zawłaszcza tereny wilków ich nie przekonuje, bo jak sami twierdzą przed II wojną światową mieszkało tam dużo więcej ludzi niż obecnie.

 

Nie tak dawno miały miejsce dwa ataki tych dzikich zwierząt w miejscowości Polany. Właścicielom jednego z zaatakowanych psów udało się przegonić zwierzęta głośnymi krzykami i gestykulacją, inni mieszkańcy nie mieli tyle szczęścia. Ich pupil został rozszarpany zaraz pod oknem ich sypialni, a jedyne co po nim pozostało to plamy krwi na śniegu.

 

Jedyna legalna metoda walki z wilkami jaka pozostała na ten moment mieszkańcom to ich płoszenie. Aby otrzymać na to zgodę należy złożyć specjalny wniosek. Musi zawierać m.in. dokładne określenie miejsca płoszenia, numery i ilość działek, na których do niego dojdzie.

 

 

W rozwiązaniu całej sprawy nie pomagają również ekolodzy, którzy twierdzą, że wilki z natury są ciekawskie, a co za tym idzie będą podchodzić pod ludzkie zabudowy, ale nie oznacza to od razu ataku na życie człowieka czy zwierząt domowych. Jako rozwiązanie podają "upewnienie się o odpowiednim zabezpieczeniu posesji i zwierząt", mieszkańcy pozostawiają to bez komentarza.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy