Reklama

Żołnierze z karabinami na sanockim lotnisku. Co tam się dzieje?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: nadesłane

Żołnierze z karabinami na sanockim lotnisku. Co tam się dzieje? - Zdjęcie główne

foto nadesłane

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Stoją na lotnisku, mają karabiny i obserwują każdego, kto tamtędy przechodzi. Są również na drodze do Międzybrodzia - piszą do nas czytelnicy.

Wyjaśniamy.  To 35 Batalion Lekkiej Piechoty Sanok ćwiczy dzisiaj na naszym terenie, podczas szkolenia rotacyjnego. Spokojnie to tylko ćwiczenia. 

Szkolenie Rotacyjne - jest to rodzaj służby żołnierza pełniącego TSW w terminach i miejscach określonych przez dowódcę jednostki wojskowej - zazwyczaj realizowane jest w weekendy. 

Jest to podstawowy rodzaj szkolenia w jakich uczestniczą cyklicznie żołnierze WOT. Pokażemy Wam, jak wygląda „droga na rotacyję”. Wszystko zaczyna się w piątek od przygotowania wyposażenia i spakowania plecaka, w czym często pomagają bliscy. Zobaczcie jak to jakiś czas temu wyglądało u Sebastiana, żołnierza 6 Mazowieckiej Brygady OT. Podobne scenariusz rozgrywają się w każdy weekend w tysiącach polskich domów.

 

Szer. Sebastian Sęk, 6MBOT:

 

- Piątkowy wieczór przed rotacją, to dla mnie czas wielkiego pakowania. W całym domu pełno jest wtedy moich wojskowych rzeczy. Mimo „check listy” i informacji, o tym, jakie wyposażenie powinienem zabrać ze sobą, za każdym razem zastanawiam się o czym zapomniałem.

 

- Obecnie moje wyjazdy na szkolenia stanowią już część naszego stałego, domowego „schematu” działania. Dzięki otrzymaniu rozpiski szkoleń na kolejny rok, udaje się wszystko poukładać.

 

- Jestem ojcem trzech wspaniałych dziewczynek: Klary (11l.), Laury (9l.) i Lilianny (2l.). Podjęcie decyzji o wstąpieniu do wojska, nie było więc proste, tym bardzie, że córki są jeszcze małe. Dokładnie z żoną to omówiliśmy, ustaliśmy szczegóły i udało się Nam dojść do porozumienia. Gdyby nie ogromne wsparcie i zrozumienie mojej Marysi, nie byłoby to jednak możliwe. Mam ogromne szczęście, moja żona i dzieci nie tylko wspierają mnie w moich wyborach, ale również są dumne z tego, że służę Naszej Ojczyźnie.

 

- Przed każdym wyjazdem na szkolenie czuję tzw. dreszczyk emocji i niepewności. Zastanawiam się co Nam zaplanowano, czego nowego się nauczę, co będę doskonalił. Cieszę się również, że spotkam się z kolegami z wojska! Poznałem tam fajnych ludzi, z którymi dobrze się dogaduję. Czuć atmosferę przyjaźni, szacunku i współpracy.

 

- W Wojskach Obrony Terytorialnej służę od czerwca 2018 r. Dla mnie decyzja o wstąpieniu do WOT była bardzo prosta. Jest to ta forma służby, która umożliwiła mi pogodzenie mojej pracy oraz moich pasji z życiem rodzinnym oraz chęcią służby Ojczyźnie.

 

- Bardzo ważne są dla mnie również tradycje rodzinne, które z pewnością wpływają na moje zainteresowanie wojskiem. Mój dziadek mjr Karol Sęk był ostatnim komendantem XII Okręgu NSZ Podlasie, pradziadek mojej żony walczył pod Monte Cassino, a mój pradziadek zginął w 1940 r. we Francji. Zawsze powtarzam sobie, że Oni przecież mieli trudniej, gorzej, ale dali radę i się nie poddali. Więc My tym bardziej nie powinniśmy!

 

- Prywatnie jestem nauczycielem języka angielskiego, prowadzę również własną działalność w tym obszarze, a także jestem wydawcą książek i komiksów o tematyce historycznej. Dzięki służbie w WOT nie muszę z niczego rezygnować, chociaż nie ukrywam, że czasami bardzo ciężko jest to wszystko pogodzić.

 

- Na pierwszym miejscu, w moim życiu zawsze jest rodzina. To ona jest dla mnie najważniejsza. Po powrocie z pracy spędzam czas z córkami – jest to czas na zabawę i naukę. Wieczory zawsze staram się spędzić wspólnie z żoną. Chcemy by Nasz dom zawsze był pełen ciepła, miłości i bezpieczeństwa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy