Reklama

Reklama

ZDANIE ODRĘBNE: Emerytura [FELIETON]

Opublikowano: 8 grudnia 2019 12:27
Autor:

ZDANIE ODRĘBNE: Emerytura [FELIETON] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jak co dwa tygodnie zapraszamy do przeczytania felietonu z cyklu "Zdanie Odrębne".

Słowo emeryt pochodzi od łacińskiego przymiotnika emeritus i znaczy zasłużony; podobnie jak emerytura, wywodząca się od emerere, czyli zasłużyć sobie – na godne życie w okresie starości, kiedy się jest nie zdolnym do pracy, ale żyć trzeba – jak wtedy, kiedy się pracowało. Taka jest norma w cywilizowanym świecie i przejaw normalności, którą premier przywołał w expose’ sejmowym kilkadziesiąt razy. Powinno to budzić niepokój społeczny; wszak wielokrotne powtarzanie jednego słowa wskazuje na jego postępującą inflację, czyli brak wartości. 
    Koronnym argumentem urzędującego prezydenta (oraz partii władzy)  w kampanii wyborczej 2015 roku było obniżenie wieku emerytalnego. Na poprzednią ekipę, która to zrobiła na odwrót – w sposób przemyślany, stopniowo i bez terapii szokowej – wylała się fala politycznego i medialnego hejtu. Prezydent, z gestykulacją i mimiką kiepskiego aktora, wołał: Mówili, że się nie da, ale się dało. Na oficjalnej stronie głowy państwa można było przeczytać: „obniżenie wieku emerytalnego było wielkim postulatem kampanii przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w 2015 r. Na wszystkich moich spotkaniach słyszałem od przyszłych wtedy wyborców jedno: proszę pana, proszę obniżyć wiek emerytalny, niech pan obieca, że obniżycie wiek emerytalny; to, co nam zrobiono jest niesprawiedliwe. (…)  Dzisiaj jest ta wielka dla nas wszystkich chwila, kiedy jako prezydent Rzeczypospolitej już w tej chwili ustawę mogłem podpisać. Z radością teraz, na koniec 2016 r., ale także i przed świętami Bożego Narodzenia informuję wszystkich, informuję przede wszystkim moich rodaków, że to zobowiązanie zostało spełnione” – powiedział prezydent. Po czym nastąpiła ogólnonarodowa euforia, bo ludzie mogli przejść na emerytury wcześniej, a nie później. 
    Nie minęły cztery lata, a jeden z wiceministrów od polityki społecznej, a teraz wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju pisze na twiterze: "Pasy zapięte? Kto ma słabe nerwy niech nie czyta”. I wylicza „oficjalny szacunek wysokości emerytur w przyszłości”(…). Teraz dostajemy 53,8% ostatniej pensji (ok. 2,2 tys. zł). W 2045 będzie 32 proc., w 2060-24,9 proc., a 2080-23,1 proc. To będzie ok. 1 tys. zł na miesiąc (na dzisiejsze pieniądze). Dlatego trzeba dodatkowo się zabezpieczać. Dbać o zdrowie, kształcić, oszczędzać (…), mieć więcej dzieci, przygotować się na dłuższą pracę".  
    I kto ma rację – buńczuczny prezydent, który wygrał wybory, podtrzymując iluzję, że można krócej pracować i brać wysoką emeryturę? Czy umiejący liczyć urzędnik, któremu wyszło, że: 1) jeden zatrudniony wkrótce będzie pracował na kilku emerytów, 2) im krótsza praca, tym mniejsza  emerytura.     
    Wobec powszechnego rozdawnictwa pieniędzy i rozbudzonych apetytów finansowych trudno będzie przekonać ludzi by – żyjąc dłużej – dłużej pracowali. Przywrócenie ustawy podwyższającej wiek emerytalny,  koniecznej gospodarczo i społecznie, byłoby politycznym samobójstwem. Władzy pozostaje więc apelować o dłuższą pracę, dyskretnie wspominać o spowolnieniu gospodarczym, a nawet kryzysie – na Zachodzie… Bo u nas jeszcze nie!
    Na koniec proste zestawienie: według GUS w roku 2004 było w Polsce 4,5 mln emerytów; w roku obecnym jest ich już 5,7 mln. Urzędujący prezydent  rozpoczął już zabiegi o reelekcję. Co będzie obiecywał tym razem? Tylko to, co ludzie chcą usłyszeć i co w dużej mierze jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Powtórzmy więc za starszą panią: „Ludzie zacznijcie myśleć! To nic nie kosztuje”. I dodajmy: niemyślenie jest bardzo kosztowne.
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +7 / -7

    HK

    Doskonały felieton jest próbą podsumowania politycznych rozgrywek, w ktorych kartą przetargową jest polski emeryt.Wysokość jego emerytury uzależniona jest od ilości zgromadzonych wkładów, podzielonych przez przewidywalną średnią długość życia. Taki system emerytalny gwarantuje głodową emeryturę. Przeciętny emeryt postrzegany jest w Polsce jako zmęczony życiem człowiek, szary,schorowany, często samotny.Podrepcze do pobliskiej apteki, ubierze się w ciucholandzie, a potem usiądzie przy oknie i czeka.....na dzieci, wnuki, listonosza. Tymczasem, większość emerytów to ludzie wykształceni, kulturalni,pogodnie pogodzeni z życiem, mądrzy wieloletnim doświadczeniem. Ich "wadą" nie jest wiek tylko choroby.Wprawdzie w katolickim państwie nie zrzuca się ich ze skały, ale też nie daje możliwości na zasłużony odpoczynek na rajskich wyspach ze słońcem, zlotym piaskem, wielobarwnymi drinkami i plażami dla nudystów.. Za to można im skrócić wiek emerytalny i wryć w pamięć, ze na jednego emeryta-nieroba musi pracować dwóch do trzech inych produkcyjnych. I odrzeć go z godności, jedynej wartości, która im pozostała.