Z Sanoka przez Nowy Jork do korzeni. Kim był Leszek Cesarczyk?
Leszek Cesarczyk był rodowitym sanoczaninem, którego artystyczna droga zaprowadziła na najważniejsze muzyczne estrady. Był absolwentem Akademii Muzycznej w Krakowie oraz prestiżowego New York University. Przez wiele lat rozwijał swoją karierę artystyczną i pedagogiczną w USA, stając się częścią nowojorskiego świata sztuki jako ceniony wykonawca oraz wykładowca akademicki.
Mimo sukcesów za oceanem, pod koniec życia zdecydował się na powrót do rodzinnego Sanoka, gdzie natychmiast włączył się w budowanie lokalnej kultury. Jako gitarzysta koncertował, wykonując własne kompozycje – w tym utwory stworzone do słów zmarłego sanockiego poety Janusza Szubera.
Cesarczyk zapisał się w historii polskiej muzyki także jako wybitny badacz. Jego pasja naukowa zaowocowała m.in. napisaną monografią „Gitara od A do Z”, wydaną w 2010 roku przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne (PWM). Był człowiekiem o niezwykle szerokich horyzontach – pasjonował się literaturą, teatrem oraz malarstwem, a także posiadał ogromną wiedzę o dawnych rodach i powojennym świecie sanockiego społeczeństwa.
Niezrealizowane marzenie w Załużu. Chciał stworzyć niezależne centrum sztuki
Po powrocie z USA Leszek Cesarczyk mocno wierzył w potencjał lokalnych twórców. Twierdził, że region Podkarpacia obfituje w wyjątkowe talenty. Zauważał to zarówno u artystów, którzy w Sanoku stawiali pierwsze kroki – jak wybitny pianista jazzowy Dominik Wania, z którym Cesarczyk spotykał się w Stanach – jak i u twórców niezależnych, działających poza oficjalnymi instytucjami kulturalnymi.
Wielkim, choć ostatecznie niespełnionym marzeniem muzyka było powołanie do życia lokalnego, nieformalnego centrum artystycznego, które integrowałoby muzyków, niszowe teatry offowe i plastyków. W tym celu zakupił zabytkowy, zrujnowany zameczek wraz z otaczającym go parkiem w Załużu, który w okresie PRL-u pełnił funkcję ośrodka wczasowego.
Przedsięwzięcie okazało się jednak ogromnym wyzwaniem logistycznym i finansowym. Próba wynajmu odremontowanych pokoi zakończyła się niepowodzeniem. Łączenie pracy w szkolnictwie muzycznym (gdy kursował między Sanokiem, Krakowem a Skawiną, gdzie uczył w szkole muzycznej), pisania książki i komponowania sprawiło, że samodzielne administrowanie tak wielkim obiektem stało się zbyt uciążliwe. Z powodu braku inwestora gotowego na współpracę na zasadach artysty, projekt w Załużu pozostał niezrealizowany.
Nadchodzi nagroda im. Leszka Cesarczyka. Szansa dla młodych talentów
Leszek Cesarczyk zmarł 20 czerwca 2023 roku. Tuż przed śmiercią wyraził jednak głębokie pragnienie, aby realnie pomóc młodym talentom z regionu, z którego sam wyrósł. Zdecydował o ufundowaniu prywatnej nagrody pieniężnej dla młodego artysty związanego z Ziemią Sanocką.
Osobą odpowiedzialną za urzeczywistnienie tego planu i organizację konkursu artysta mianował swojego dawnego ucznia z sanockiej i krakowskiej szkoły muzycznej, Macieja Harnę. Projekt realizowany jest przy pełnym wsparciu syna zmarłego muzyka – Paula Cesarczyka, który kontynuuje rodzinne tradycje jako profesor klasy gitary klasycznej, m.in. w Musical Arts Madrid w Hiszpanii.
Co warto wiedzieć o nadchodzącym konkursie?
- Dla kogo: Nagroda przeznaczona będzie dla młodych, utalentowanych twórców powiązanych z Ziemią Sanocką.
- Dyscypliny: Zgodnie z wolą fundatora, o wyróżnienie będą mogli ubiegać się reprezentanci dwóch dziedzin sztuki: muzyki oraz plastyki.
- Szczegóły: Regulamin oraz szczegółowe kryteria i warunki przystąpienia do konkursu o nagrodę im. Leszka Cesarczyka zostaną oficjalnie przedstawione już w najbliższym czasie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.