Reklama

Wiceminister o gminie sukcesu

Opublikowano:
Autor:

Wiceminister o gminie sukcesu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Beskidzkie Spotkania Lokalnych Grup Działania w Posadzie Zarszyńskiej uświetnił swoją obecnością Dawid Lasek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.

Minister Lasek pełni swoją funkcję od kwietnia tego roku. Z pochodzenia jest jarosławianinem. Ukończył studia na wydziałach Prawa i Administracji oraz Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Włada kilkoma językami: francuskim, rosyjskim, ukraińskim, słowackim i angielskim. Był członkiem zespołu ds. turystyki zrównoważonej Konwencji Karpackiej. W latach 2006-2007 piastował urząd dyrektora Departamentu Współpracy Terytorialnej w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Przez wiele lat był związany z Rzeszowem. Tam w 2001 roku rozpoczął współpracę ze Stowarzyszeniem Euroregion Karpacki Polska. Pełnił funkcję dyrektora biura i wiceprezesa SEKP. Odpowiedzialny był m.in. za kierowanie projektami dotyczącymi współpracy transgranicznej. W ramach programu szwajcarskiego wprowadzał markę karpacką „Carpathia”. Będąc ministrem odpowiedzialnym za turystkę, zamierza „budować Polskę jako dom marek”, promując jej bogate dziedzictwo od morza aż po Karpaty. Do Euroregionu, którym kierował w Rzeszowie, należy również gmina Zarszyn. Przez szereg lat prężnie rozwijała  się m.in. dzięki fachowej pomocy stowarzyszenia i jego przedstawiciela - Dawida Laska. Jednocześnie pozyskane środki unijne umożliwiły poszerzenie działań w ramach partnerstwa transgranicznego. Ta bardzo cenna współpraca obejmuje kulturę, turystykę i sport.

Panie ministrze, jak wygląda pana współpraca z gminą Zarszyn na przestrzeni lat. Czy jest to pana pierwsza wizyta w Zarszynie? 
- Skłamałbym mówiąc, że jestem tu pierwszy raz. Ta współpraca trwa od wielu lat. Dokładnie od 2001 roku, kiedy zacząłem swoją karierę w Euroregionie Karpackim. Wówczas jedną z pierwszych gmin, które do niego przystąpiły, była właśnie gmina Zarszyn. Od tamtego czasu za sprawą wójta Andrzeja Betleja była ona bardzo aktywna. Jeśli chodzi o podkarpackie gminy i pogranicze polsko- słowackie, to gmina Zarszyn zrealizowała najwięcej programów dofinansowanych przez Euroregion Karpacki. Ponadto ma najbardziej rozbudowaną sieć partnerów po stronie słowackiej i cieszy się absolutnie zasłużoną renomą i estymą wśród nie tylko polskich, ale przede wszystkim słowackich partnerów. Nie znam tak naprawdę nikogo ze Słowacji, z tych istotnych postaci samorządowców, którzy nie wiedzieliby, kim jest wójt Andrzej Betlej czy pani Bogusia Bętkowska. Oboje cieszą się dużym uznaniem ze strony słowackich partnerów. Jest to gmina sukcesu. A teraz - mogę powiedzieć to z punktu widzenia mojej obecnej roli, czyli wiceministra sportu i turystyki, odpowiedzialnego wyłącznie za turystykę - jest to też gmina, która musi bardzo mocno wejść w budowany przez nas dom polskich turystycznych marek terytorialnych. Na jej obszarze są bowiem ludzie, zasoby kulturowe i przyrodnicze, które powinny znaleźć się właśnie w domu marek.

Mówi pan o budowaniu domu polskich marek turystycznych. Co miałoby to oznaczać, co według rządu powinniśmy promować?
- Jeśli chodzi o turystykę i kulturę, trzeba zidentyfikować takie wartości, które mogłyby dość szybko być przekonwertowane w pakiety czy w produkty turystyczne. Pamiętam, był taki projekt, w którym Euroregion brał udział - mam na myśli przygotowanie szlaku konnego od Zarszyna do Humennego. Znakomity transgraniczny produkt, absolutnie projekt premium, na którego będzie popyt nie tylko w Polsce, ale i za granicą, na zachodzie Europy. Jestem o tym przekonany. Teraz jest czas, aby się do tego zacząć dobrze przygotowywać. Ale myślę, że miejsca jak Zarszyn będą takimi pionierskimi. Udowodnimy, że jesteśmy na poziomie lokalnym poza wielkimi motorami polskiej turystyki, takimi jak Kraków, Warszawa, Trójmiasto czy Zakopane, które nie potrzebują interwencji rządu. Natomiast miejsca jak Zarszyn, które są jeszcze nieodkryte, a mają do zaoferowania bardzo wiele, będą potrzebować naszej pomocy. Wierzę, że nie pójdzie ona na marne, bo są tutaj ludzie, którzy potrafią to wykorzystać.

A może pan minister zdradzić, jakie plany wiąże z tym regionem i jaka byłaby przewidywana wizja rozwoju dla Zarszyna?
- Zdefiniowałem wizję polskiej turystyki, która opierać się będzie na dwóch filarach. Po pierwsze wzmocnienie turystyki krajowej. Trzeba zrobić wszystko, żeby Polacy nie tylko wypoczywali w kraju, ale żeby także go poznawali. Należy łączyć elementy krajoznawcze z elementami edukacyjnymi. Mieszkamy w kraju, który jest bardzo różnorodny. To swoista mozaika kultur, religii, narodowości i to jest nasza mocna karta. My chcemy pokazać takie miejsca jak Zarszyn, odwołać się do ich historii, tradycji, do tego bogactwa, które tkwi w każdym miejscu, mistyki, która jest związana z beskidzkimi pagórkami, lasami, kryjącymi pewne tajemnice. I na to z pewnością jest popyt na zachodzie. Ale co ważniejsze, chcę, żebyśmy budowali zainteresowanie młodzieży własnym krajem. Tutaj wielką rolę odegrają właśnie tacy liderzy jak wójt Zarszyna. Pomysł na polską turystykę jest globalny. Nie tylko jako forma spędzania wolnego czasu, ale turystyka jako gospodarka. To, co chciałbym, aby było w miejscach takich jak Zarszyn, to nie tylko atrakcje turystyczne związane z przyrodą czy kulturą, ale np. kulinaria czy rzemiosło. To powinno się łączyć w jedną całość. Tak to wygląda u Szwajcarów. Oni kompleksowo podchodzą do turystyki. Tam jak się jest w danym miejscu, to np. siedzi się przy stole, gdzie są podane szwajcarskie potrawy, i tylko kawa jest włoska. Wszystko ma odpowiednią oprawę, a ludzie żyją tą turystyką, czują się gospodarzami miejsc, są przygotowani i otwarci do tego, aby przyjąć gości z zagranicy. W Polsce jest jeszcze długa droga do tego, ale tę drogę musimy rozpocząć. I rozpoczynamy ten marsz z takich miejsc jak Zarszyn.

To znaczy, że dla ministerstwa ważny jest rozwój i promocja lokalnej tradycji, kultury i jej niematerialnego dziedzictwa?
|- To jest nasz autorski pomysł, część strategii odpowiedzialnego rozwoju pana premiera Morawieckiego. Wywalczyłem, że jest twardy zapis, że ten projekt jako projekt strategiczny i kluczowy będzie realizowany. W ramach tego chcemy dotrzeć do takich zasobów lokalnych, aby aktywizować właśnie ich potencjał. 

Jakie wrażenia ma pan minister po dzisiejszym dniu, po koncertach, występach?
- Wspaniałe. Nie mogę być obiektywny, ponieważ mam tutaj przyjaciół, ale wiem, że oni reprezentują najwyższy poziom, klasę oraz profesjonalizm. Jestem pewien, że jeżeli będziemy tutaj w przyszłym roku tworzyć pewne pilotażowe w skali kraju projekty, to Zarszyn będzie na pewno w pierwszym szeregu. Zasoby tutaj są tak bogate, że wystarczy wybrać przynajmniej dwa lub trzy elementy i promować je jako pilotażowe i ważne dla polskiej turystyki.

Co by to mogło być?
- Myślę, że konie. Koń huculski, który jest symbolem tego regionu. Przynajmniej Szwajcarzy na to zwracali uwagę, będąc kiedyś tutaj. To są wspaniałe tereny do spacerowania. Nie ma wysokich, wymagających gór, są łagodne obszary, gdzie można wypoczywać. Ale także elementy kulturowe związane z historią, które są do odtworzenia. Mam na myśli Bojków i Łemków. Wokół tego trzeba budować markę miejsca, Zarszyna. Gdyby wspólnie ze Słowakami zbudować jeden czy dwa pakiety turystyczne, to w ciągu dwóch lat można zarabiać na tym duże pieniądze. Trzeba do tego stworzyć łańcuch dostawców. To muszą być kulinaria i rzemiosło. I dopiero tak przygotowany pakiet należy sprzedawać w zachodnich biurach podróży i agencjach turystycznych.

W budowaniu i tworzeniu tego znaczącą rolę odegrają lokalne grupy działania i stowarzyszenia?
- Lokalne grupy działania są tutaj bardzo ważne. One są pewnego rodzaju strażnikami dziedzictwa i kultury lokalnej. Rozmawiałem już z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi i jesteśmy nastawieni na współpracę. Chcielibyśmy do odtworzenia marek lokalnych zaangażować LGD. Bardzo dobrym pomysłem jest dzisiejsze wydarzenie. To jest dopiero pierwsza edycja, ale kolejne będą z pewnością jeszcze większe. My też się w to włączymy jako rząd. Musimy pokazać, że siła jest właśnie w kooperacji, we współpracy. To jest bardzo trudne, bo to kwestia mentalna. Nie jesteśmy do końca przygotowani do podjęcia pewnych działań i wyzwań, ale to się stopniowo będzie zmieniać. Pokażemy taki kierunek, dzięki któremu dojdziemy do rozwiązań biznesowych. Należy również przygotować taką ofertę turystyczną, która przyciągnie młodych ludzi z większych aglomeracji.

Taką, która sprawi, że będą chcieli tutaj wracać?
- Oczywiście. Jest to kwestia obietnicy. Jeśli zdefiniujemy to jako magiczną przestrzeń, gdzie można spotkać się ze zjawiskami, których nie ma nigdzie indziej w Polsce i w Europie, to ktoś, kto tu przyjdzie, zazna i doświadczy tego, będzie polecał innym. Jest to bardzo proste, ale jednocześnie bardzo trudne. Ważne, aby właśnie społeczeństwo obywatelskie brało w tym udział. Ludzie muszą być gospodarzami marki. Kiedyś spacerowałem po Sion - stolicy Kantonu Valais. Oglądałem pewien portal przy jednym ze starszych budynków. Zatrzymał się przy mnie człowiek, mieszkaniec tego miejsca i z wielką pasją zaczął opowiadać o portalu. I o to właśnie nam chodzi, by budować w świadomości mieszkańców, że są współodpowiedzialni za tę przestrzeń i gościnność, którą się często w Polsce mitologizuje, aby była rzeczywiście namacalna. A każdy, kto tu przyjedzie i zazna tej gościnności, wyjedzie nią ubogacony i powie dziesiątkom czy setkom innych ludzi, aby przyjeżdżali do Polski, w Karpaty, do Zarszyna. Tutaj jest właśnie miejsce, gdzie można odpocząć od zgiełku. Tym bardziej że wszystko temu sprzyja. Można uciec od tej całej tragedii, która dotyka basen Morza Śródziemnego, kraje arabskie czy nawet metropolie. Teraz nie ma już bezpiecznego miejsca w Europie. Nawet w pociągu czy autobusie nie można być pewnym swego. Nie tylko w centrum Paryża czy w innym wielkim mieście, ale właściwie nigdzie nie ma już miejsca tak bezpiecznego jak może być bezpieczna gmina Zarszyn.

Rozmawiała Ilona Pietrzkiewicz

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE